Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że muzyka lat 60. i 70. jest magią sama w sobie. Jazz, blues i soul z tamtych lat nie mają sobie równych, a znak czasu odciśnięty na utworach nadaje im tylko więcej uroku i charakterystycznych nut.

Trzy urocze panie w identycznych strojach, stojące przy mikrofonach – taki obrazek nie jest obcy fanom muzyki. W naszym przypadku, te trzy kobiety tworzyły The Three Degrees, żeński zespół najlepiej znany z przeboju 1974 roku “When Will I See You Again”. W odniesieniu do obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się zespół, można sparafrazować tytuł ich hitu i zapytać raczej – „When Will I See my royalties?”.

Powód? Jak się okazało wokalistki nie otrzymały ani grosza z Sony Music Entertainment. Chcą zatem dochodzić sprawiedliwości przed sądem.

Grupa utworzona w 1963 roku, złożyła pozew do amerykańskiego Sądu Rejonowego na Manhattanie i domaga się zapłaty należnych tantiem. Jeśli się powiedzie, The Three Degrees może otrzymać miliony niezapłaconych należności licencyjnych, ponad 40 lat po fakcie. Pozew dotyczy odszkodowania od Sony i Julie Barrett, w tym za naruszenie warunków umowy, a także rozliczania należnych tantiem, podstępnego zatajenia, bezpodstawnego wzbogacenia, umyślnego wprowadzenia w błąd i naruszenia obowiązków powierniczych.

Aktualnie to właśnie Sony Music Entertainment jest właścicielem praw do nagrań grupy. Pierwotny kontrakt został podpisany z CBS Records, która to firma została ostatecznie zakupiona przez Sony na początku lat 90. ubiegłego stulecia. Według zgłoszenia, kierownik grupy podpisał bezpośrednią umowę z ówczesnym CBS, a następnie zawarł “słowne” porozumienie z grupą.

Manager Richard Barrett zaoferował Sony podział tantiem na cztery sposoby, gdzie członkinie The Three Degrees miały otrzymywać 75% zysku netto. Niestety, utrzymują one, że otrzymały 0%, a więc wielkie, niesprawiedliwe zero. Złożonym pozwem wokalistki dążą do odzyskania tantiem, które były pobierane przez ich managera, a po jego śmierci – przez jego żonę, Julie Barrett, która nie komentuje przedmiotowej sprawy.

Sprawa jest świeża i rozwojowa, a brak komentarzy z którejkolwiek ze stron dodatkowo podgrzewa i tak gorącą atmosferę. Nasuwa się wiele pytań – dlaczego dopiero teraz? Gdzie w tym wszystkim byłą rola Sony? O jak wielkie pieniądze chodzi? Odpowiedzi poznamy w trakcie procesu, który zdecydowanie warto śledzić.

Na koniec oczywiście jeszcze jeden kawałek Pań z tego uroczego tercetu.

Autor: Karolina Robak/MiP

Źródła: Reuters, DigitalMusicnews, Law360

Fot. Unknown photographer; Nationaal Archief, Den Haag, Rijksfotoarchief: Fotocollectie Algemeen Nederlands Fotopersbureau (ANEFO)/lic. CC BY-SA 3.0

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *