Zapewne słyszeliście już o filmie “Interview”, który właśnie bije rekordy nielegalnej ściągalności w Internecie (1,5 miliona pobrań) i który stał się przedmiotem ataku ze strony północnokoreańskich hakerów (podobno) na niekoniecznie dobrze zabezpieczone serwery Sony. Kolejna odsłona pasma nieszczęść związanych z tą produkcji dotyczy samej ścieżki dźwiękowej filmu. Otóż wytwórnia Feel Good Music zapowiedziała pozew przeciw Sony za bezprawne wykorzystanie piosenki niejakiej Yoon Mi-rae.

Komedia “The Interview”, która opowiada o zamachu na przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una trafi na ekrany kin, pomimo, że wcześniej Sony chciała ją wycofać z dystrybucji. Zmianę decyzji korporacji przyjął z uznaniem sam Barack Obama, dla którego uległość wobec północnokoreańskiego reżimu oznacza była do nie przyjęcia. Jego rzecznik podkreślił, że “USA jest krajem, który wierzy w wolność słowa i prawo do wyrazu artystycznego”.

Sony nie chciało filmu w kinach po ataku hakerskim. Przypomnijmy, że po ataku, za który odpowiedzialnością obarcza się północnokoreański wywiad, na światło dzienne wypłynęły m.in. dane dotyczące opinii filmowców na temat niektórych aktorów współpracujących z wytwórnią. Później hakerska grupa o nazwie “Strażnicy Pokoju” groziła zamachami kinom, chcącym wyświetlać film.

Ostatecznie jednak film trafił do dystrybucji, obecnie także bije rekordy popularności w Internecie, przez co wytwórnia już liczy straty, ale jego kłopoty wcale się nie skończyły. Yoon Mi-rae, czyli Natasha Shanta Reid, wydająca swoje piosenki w “Feel Good Music” oświadczyła właśnie, ze w filmie wykorzystano jeden z jej utworów bez podpisanej umowy. Co prawda trwały negocjacje co do wykorzystania jej piosenki, ale zakończyły się niczym. Tymczasem w samym filmie piosenka… jest.

Jak prawnicy Sony mogli przeoczyć taki szczegół, jak podpisanie umowy? Nie wiadomo. W każdym razie cała sprawa z filmem, a teraz piosenką wykorzystaną bezumownie raczej nie świadczy dobrze o samej korporacji. “Feel Good Music” wydała już oświadczenie w tej sprawie i zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu. Znając nieco wysokość odszkodowań zasądzanych za Oceanem, piosenkarka już może się spodziewać sporej sumki na koncie. Inna sprawa, że jak to jest z tym Sony, można oficjalnie już nazywać ich piratami?

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *