Koncern Apple zaprezentował swój długo wyczekiwany serwis streamingowy, który, jak głoszą zapowiedzi, ma szansę zdetronizować Spotify – obecnie niekwestionowanego lidera rynku.

Przedstawiony podczas 26. międzynarodowej konferencji developerów WWDC odbywającej się od 8 do 12 czerwca 2015 w San Francisco, serwis streamingowy Apple Music opiera się na dostępie do pełnej biblioteki nagrań serwisu iTunes, w tym do utworów zakupionych wcześniej przez użytkowników. Nie do końca jasne jest jednak, czy uzyskają oni dostęp do nagrań kupionych przez inne niż iTunes platformy.

Po początkowych 3 miesiącach darmowego korzystania z serwisu, opłata za miesiąc wyniesie 10 dolarów (ok. 30 PLN), co nie odbiega specjalnie od oferty konkurencji. Apple Music wprowadzi także opcję rodzinną, dzięki której dostęp do platformy w ramach jednego abonamentu za 15 dolarów uzyska do 6 osób. Takie udogodnienie również nie jest nowością na rynku. Aplikacja Apple Music początkowo będzie dostępna jedynie na platformie iOS, a od jesieni 2015 pojawi się także na Andrioda i Apple TV.

Czytaj: Komisja Europejska sprawdza Apple, czy nie wymusza umów na wydawcach.

Koncern zachwala, że podstawowym atutem platformy jest jej wielofunkcyjność. Usługa, bazująca na przejętym przez Apple w maju 2014 roku serwisie Beats Music, wzmocniona została o dostęp do trzech nadających non stop stacji radiowych (Beats One) z muzyką dobieraną przez znanych prezenterów, np. przejętego od BBC Zane’a Lowe’a, Drake’a i Dr. Dre. Oprócz układania playlisty będą oni z pewnością zapraszali do studia gwiazdy, co jest mocnym argumentem dla fanów. Takie radio w „starym stylu” z jednej strony zdaje się być przeżytkiem, z drugiej jednak ma pewien urok i spory potencjał marketingowy.

Kolejnym ukłonem w stronę fanów jest wbudowanie w Apple Music platformy Connect – serwisu umożliwiającego stały kontakt z artystami, przez social media. Znajdą się tam zdjęcia, teksty piosenek i ściana do korespondencji. Apple Music będzie także polecał swoim użytkownikom nowości (opcja New) oraz specjalnie dla nich wybrane utwory i artystów (opcja For You) i to nie jedynie w oparciu o komputerowe algorytmy, ale także wybór człowieka.

AppleWWDC

Mocną stroną serwisu ma być wyszukiwarka Siri. Podczas konferencji WWDC wiceprezes koncernu Eddy Cue zaprezentował wyszukiwanie piosenki Joan Jett „I love Rock n’ Roll” jedynie po haśle „najpopularniejsza piosenka w maju 1982 roku”. Następnie poprosił wyszukiwarkę o odszukanie piosenki z filmu „Selma” i po chwili otrzymał prawidłowy wynik – piosenkę „Glory” Johna Legend. Apple zapowiada także dodanie opcji wyszukiwania głosowego.

Czas pokaże, czy Apple Music faktycznie zdetronizuje Spotify i przejmie kontrolę nad rynkiem serwisów streamingowych. Z pewnością zadanie to wymaga nie tylko przekonania do siebie 15 milionów abonentów Spotify, czy też sięgnięcia do puli 45 milionów użytkowników korzystających z tego serwisu za darmo (w zamian za zgodę na oglądanie reklam).

Czytaj: Apple chce płatnego streamingu. Cicha wojna ze Spotify.

Aby odnieść sukces, koncern zaprzągł też do pracy prawników i negocjatorów, których głównym zadaniem jest skłonienie partnerów biznesowych do daleko idących ustępstw na rzecz Apple, nierzadko z narażeniem interesów firm konkurencyjnych. Ponieważ takie praktyki nie tylko psują rynek, ale zgodnie z prawem łatwo mogą zostać uznane za nielegalne, prokuratorzy generalni dwóch amerykańskich stanów – Nowy Jork i Connecticut – nakazali swoim służbom baczniejsze przyjrzenie się współpracy Apple z Universal Music Group (UMG).

Póki co, zgodnie z oficjalnym stanowiskiem przedstawionym w toku sprawy przez prawników UMG, „(…) nie jest prawdą, jakoby koncern ten był obecnie związany z Apple Inc. jakąkolwiek umową, która mogłaby wstrzymać lub ograniczyć współpracę UMG z innymi serwisami streamingowymi”.

Fot. Liji Jinaraj

Źródło: TheVerge

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *