Ku uciesze artystów i wydawców Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że opłata reprograficzna nie powinna podlegać opodatkowaniu VAT. Jak słusznie wskazał Trybunał, zapłata jaką otrzymują artyści i wydawcy z tytułu opłat reprograficznych nie stanowi usługi, dlatego nie może być objęta podatkiem VAT. Mniej entuzjastycznie podchodzi do tego orzeczenia fiskus. Co jest zrozumiałe. Pytanie też, jak szybko te dodatkowe środki rozdysponują wśród artystów organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

Dla przypomnienia, opłata reprograficzna ma co do zasady stanowić rekompensatę uszczerbku majątkowego, który ponoszą podmioty prawa autorskiego z tytułu korzystania z utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego. Jest ona doliczana do cen urządzeń i nośników służących do kopiowania (nagrywarki, czyste płyty CD i DVD, skanery). Póki co, poza tą opłatą są smartfony oraz tablety. Szczegółową listę urządzeń określa rozporządzenie Ministra Kultury z dnia 2 czerwca 2003 r., które możecie odnaleźć tu.

Czytaj: Grając w orkiestrze nie kreujesz dzieła, to odtwórcze zlecenie – analiza

Z kolei szczegółowy sposób naliczania opłat określa rozporządzenie Ministra Kultury z dnia 27 czerwca 2003 r. znajdujące się pod w tym linku.

Do pobierania tego typu opłat jest uprawnione m.in. Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP i to ono właśnie wystąpiło do Ministra Finansów o wydanie interpretacji w kwestii opodatkowania VAT opłat reprograficznych. SAWP był zdania, że nie świadczy na rzecz producentów i importerów urządzeń oraz nośników żadnych usług w rozumieniu przepisów ustawy o VAT, a więc opłaty powinny być wolne od tego podatku.

Innego zdania był Minister Finansów, który wskazał, że kwoty pobierane przez SAWP należy uznać za wynagrodzenie za usługi świadczone przez podmioty praw autorskich, a te jako takie powinny podlegać VAT. SAWP wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i sąd uznał tę skargę za zasadną. Minister zamiast złożyć broń, złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który to jednak postępowanie zawiesił i zwrócił się do Trybunału ze swoimi wątpliwościami.

I tenże Trybunał uznał, że artyści lub wydawcy nie świadczą płatnych usług w rozumieniu przepisów ustawy o VAT na zlecenie producentów czy importerów sprzętu czerpiąc z tego zyski. Wręcz przeciwnie, obowiązek uiszczania opłat reprograficznych ciążący na producentach i importerach jest obligatoryjny. Został ustanowiony na podstawie przepisów prawa krajowego, które określają od jakich urządzeń te opłaty się pobiera i w jakiej wysokości.

Fiskus dostał dodatkowego pstryczka w nos, ponieważ Trybunał również przypomniał, że „świadczenie usług jest dokonywane odpłatnie w rozumieniu dyrektywy VAT tylko wtedy, gdy pomiędzy usługodawcą a usługobiorcą istnieje stosunek prawny, w ramach którego następuje wymiana świadczeń wzajemnych, a wynagrodzenie otrzymane przez usługodawcę stanowi faktyczne odzwierciedlenie wartości usługi świadczonej na rzecz usługobiorcy”.

Poza tym, opłata reprograficzna ma na celu finansowanie godziwej rekompensaty na rzecz artystów za potencjalną możliwość wykorzystania bez ich zgody utworów na użytek osobisty, a godziwa rekompensata to nie usługa. Wydaje się wobec tego, że minister powinien wydać interpretację ogólną, ponieważ we wszystkich interpretacjach indywidualnych reprezentował stanowisko, jak się okazało, niesłuszne.

Orzeczenie to obowiązuje w Polsce, co oznacza że OZZ nie będą musiały naliczać podatku należnego i będą mogły skorygować swoje dotychczasowe rozliczenia.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości możecie znaleźć tutaj.

Autor: Karolina Nowalska, adwokat z Olsztyna, zajmuje się sprawami z zakresu prawa własności intelektualnej, www.adw.olsztyn.pl.

Fot. Derek Neuland/Flickr

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *