Na początku roku 2017 swoją premierę miała „Jolka, Jolka pamiętasz” jednego z muzyków Budki Suflera. Pomyłka? Niekoniecznie. Chodzi o wódkę, dokładnie o tej nazwie, którą wypuścił na rynek Romuald Lipko, członek Budki Suflera.

Muzyka i wódka idą w parze od zarania dziejów. Nie muszą, ale i tak zwykle na siebie wpadają. Co prawda muzycy częściej zajmują się opróżnianiem z niej butelek, ale są też zespoły których ważna część twórczości opiera się o ten alkohol. Odniesienia znajdziemy w niezliczonej liczbie weselnych hitów, folk-metalowym Vodka zespołu Kroopiklani czy nawet nazwie południowokoreańskiego Vodka Rain. Własną markę wódki ma zespół Queen.

Pionierem w Polsce został Romuald Lipko, członek Budki Suflera prezentując światu „Jolka, Jolka Pamiętasz?”. Napój możemy nabyć w dwóch wersjach – z ziemniaków lub z pszenicy. Marka stara się uchodzić za eksluzywną, jej cena to ok. 50 zł, a 100 zł zapłacimy z wersję podarunkową w pudełku.

Podobny obrazProdukcją wódek zajmuje się spółka Muzyczne Alkohole, również należąca do Lipki, a  sam trunek destylowany jest w Fabryce Polanin ze Środy Wielkopolskiej. Poza Polską trunek możemy nabyć również w USA.

Pomysł wyrósł w głowach muzyków już wiele lat temu. W 2002 WÓDKA SUFLERA została zarejestrowana jako znak towarowy, a zespół założył BUDKA SUFLERA PRODUCTION spółkę cywilną należącą do wszystkich muzyków grupy. Po latach jednak Lipko postanowił samemu zrealizować pomysł. Założył zatem “Muzyczne Alkohole” i zarejestrował “Jolka, Jolka pamiętasz”, jako znak towarowy. Muzyk twierdzi, że dogadał się zresztą zespołu i odkupił od nich część praw.

“Jolka, Jolka pamiętasz” może poszczycić się mianem Polskiej Wódki. Zgodnie z art. 38 ustawy o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych oznacza to, że została wytworzona z polskich zbóż, a wszystkie etapy produkcji miały miejsce na terytorium Rzeczpospolitej. Gwarantuje nam również m. in. to, że nie produkowana z kukurydzy.

Pomysł Romualda Lipko w świecie showbiznesu nie jest niczym nowym. Gwiazdy ze świecznika bardzo często decydują o wypuszczaniu na rynek własnych linii produktów. Przy czym, te związane z alkoholem zawsze budzą mniejsze, lub większe emocje, bądź mimowolny uśmiech na twarzy. Ciekawostką jest np., że Slayer ma własną markę piwa, podobnie jak Iron Maiden (o nazwie Trooper). Niemiecki Rammstein sprzedaje tequilę, podobnie jak Justin Timberlake. Queen markuje i piwo, i wódkę z nazwą zespołu. Rolling Stones ma tyle rodzajów trunków, że trudno je wszystkie wymienić. Z kolei Jay-Z otwiera na planach swoich teledysków szampana Armand de Brignac. Oczywiście jest to szampan pochodzący z jego linii produktowej.

Nie wiemy czy Romuald Lipko osiągnie poziom sprzedażowy taki, jak w powyższych przykładach, ale ma w planach dalszy rozwój marki. Zamierza sprzedawać rocznie 100 tys. butelek rocznie. Chce również poszerzyć ofertę o “Bal Wszystkich Świętych” oraz “Za Ostatni Grosz”.

Autor: Krzysztof Bielawny/MiP

Fot. Jussi Hynninen/Flickr lic. CC BY-NC 2.0

Źródło: Money.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *