Niemiecka spółka Peek & Cloppenburg musi zapłacić karę w wysokości aż 250 tys. euro za naruszenie krajowych ustaw: o mediach elektronicznych (Telemediengesetz), zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Gesetz gegen den unlauteren Wettbewerb) i ochronie danych osobowych (Bundesdatenschutzgesetz). Czemu o tym piszemy? Bo spółka płaci karę za umieszczenie na swojej stronie facebookowego przycisku “Lubię to”, który można znaleźć praktycznie na stronie internetowej każdego artysty.

“Wtyczka “Lubię to” z Facebooka, przy wykorzystywaniu plików cookies, umożliwia powiązanie profilu użytkownika z przeglądanymi przez niego stronami. W praktyce pozwala to na profilowanie użytkownika i wyświetlanie mu skuteczniejszych reklam” – czytamy na stronie Kancelarii Olesińscy i Wspólnicy.

Użytkownik klikając więc “Lubię to” w sposób nieświadomy udostępnia Facebookowi swoje dane (IP, oraz historia przeglądarki). Według niemieckiej organizacji konsumenckiej, firma Peek & Cloppenburg  powinna była informować użytkowników, że po kliknięciu w popularne “Like It”, użytkownik udziela koncernowi określony zasób informacji.

Czytaj: Słynna para artystów w sądzie. Walczą o tantiema ze swojej twórczości. 

Rozpatrujący sprawę są w Dusseldorfie stwierdził, że każdy, kto prowadzi stronę internetową musi informować swoich użytkowników, że przycisk “Like It” powoduje przekazanie tych informacji.

Oznacza to, że użytkownik powinien udzielić zgody w drodze aktywnego działania, np. poprzez kliknięcie odpowiedniego okienka/checkboxa lub formularza zgody. Podanie w stopce strony odnośnika do treści polityki prywatności, w której w przypadku P&C znajdowała się informacja o stosowanych wtyczkach i możliwościach zaprzestania przesyłania danych za jej pośrednictwem, nie spełniło zdaniem sądu tych wymogów – czytamy na stronie Kancelarii Olesińscy i Wspólnicy.

Sprawa jest o tyle istotna dla prowadzących polskie strony www, że regulacje niemieckie w tej materii są bardzo podobne do polskich w związku z czym polskie organizacje konsumenckie moga się posługiwać tym wyrokiem przy uzasadnianiu swoich decyzji.

Źródło: Kancelaria Olesińscy i Wspólnicy.

Fot. Flickr/Katie Sayer

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *