Wygląda na to, że w przemyśle muzycznym istnieją dwa rodzaje matematyki: ta uwarunkowana prawami matematycznymi i ta, którą stosuje Ed Sheeran.

Ed Sheeran to artysta solowy. Większość piosenek pisze samodzielnie. Aby zrozumieć, w jaki sposób jeden człowiek może zarobić tak ogromną ilość pieniędzy dla przemysłu muzycznego, przyjrzyjmy się liczbom.

Przykład pierwszy: Sheeran zagrał w lipcu trzy koncerty na stadionie w Wembley, czyli zagrał dla 70,000 uczestników, z których każdy zapłacił nie mniej niż 50£ za bilet = 10,5 mln funtów przychodu za trzy dni pracy.

Jeden blok koncertowy.

Czytaj: Streaming to ślepa uliczka, która nie zbawi rynku muzycznego

Kolejny przykład: “Thinking Out Loud” – hit na skalę globalną, napisany we współpracy z Amy Wedge (Bucks Music), jako pierwszy utwór w historii osiągnął 500 mln odsłuchów na Spotify.

Oznacza to, że powyższy hit wygenerował dla Sheerana i przemysłu muzycznego – w tym wytwórni Atlantic/Warner i wydawcy Sony/ATV – 3,5 mln dolarów zysku (bazując na podanej przez Spotify stawce 0.007$ od jednego odsłuchania).

Jedna piosenka. Nieźle co?

To nie wszystko: Według Spotify wszystkie utwory artysty zostały odsłuchane na platformie łącznie 2,9 miliarda razy!

I znów włączając do równania stawkę 0,007 $ zdeklarowaną przez Spotify, otrzymujemy wynik 20,3 mln dolarów zysku dla Sheerana i przemysłu muzycznego. Ogromna część tego dochodu wylądowała na kontach wytwórni, ale 15 % trafia w ręce autora i wydawcy. Przy takim obrocie ma to sens. Przy czym ilu artystów osiąga takie obroty.

Ed Sheeran skomentował całość następująco: – Jestem zachwycony słysząc, że ‘Thinking Out Loud’ osiągnął pół miliarda odsłuchań w Spotify. To niesamowite być artystą, który jako pierwszy osiągnął taki wynik. […] Dziękuję wszystkim, którzy używają tej piosenki, jako piosenki ślubnej, soundtracku dla randki, czy chcąc wprowadzić sprzyjający nastrój czilując z panną przy Netflixie.

Według Spotify każdego miesiąca Ed Sheerana słucha 19 milionów użytkowników.

Źródło. MusicBusinessWorldWide

Fot. NRK P3/Flickr lic. CC BY – SA

Autor: Michał Maciejewski/MiP

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *