Szacuje się, że w Internecie działa ok. 500 licencjonowanych dystrybutorów muzyki, udostępniających online 30 mln utworów. Cyfrowy rynek muzyczny rozwija się błyskawicznie. Według raportu IFPI (Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego) w 2012 r. tylko w krajach UE sprzedano ponad 391 mln. utworów za pośrednictwem Internetu. Już nie tylko weterani Apple czy Amazon, ale i Deezer, Juke czy Spotify zagarniają coraz więcej internetowego rynku dla siebie. Jeszcze trochę zadziwiającej statystyki: 21 licencjonowanych dystrybutorów udostępnia muzykę Amerykanom, zaś w całej Unii – Europejczycy mogą skorzystać zaledwie z … jednego. Powszechny dostęp do utworów online jest blokowany przez 28 różnych, narodowych systemów ochrony praw autorskich i galimatias związanych z przepisów. Na wspólnym rynku nie ma granic, w Internecie są…

“Terytorialność” praw autorskich przekłada się na wyższe koszty sprzedaży utworów, a skomplikowane systemy licencjonowania zniechęcają start-upy do wejścia na europejski rynek.

Dlatego – 4 lutego br. Parlament Europejski przegłosował propozycję* ułatwiającą życie europejskim melomanom. Projekt będący zdecydowanym krokiem naprzód w dziedzinie ujednolicania zbiorowego zarządzania prawami autorskimi na wspólnym rynku, wprowadza wiele usprawnień w dziedzinie przejrzystości procedur, zrozumiałego i sprawiedliwego dzielenia kwot pomiędzy posiadaczy praw.

Na jednolitym europejskim rynku potrzebne są licencje wieloterytorialne, dotyczące praw do utworów muzycznych na “internetowym polu eksploatacji”. To bardzo ważny zapis z punktu widzenia zmieniających się realiów dotyczących dystrybucji dzieł kulturowych oraz pierwotnej funkcji organizacji zbiorowego zarządzania, która udzielała licencji tylko na terytorium danego kraju.

Ponadto, w nowej propozycji jest zapewniona możliwość udostępniania własnych utworów także za pomocą otwartej licencji – Creative Commons bez rezygnacji z systemu zbiorowego zarządzania.

Właściciele praw, będą mogli sami wybrać organizację zarządzająca ich prawami. Przepisy mają poprawić przejrzystość działań wszystkich tego typu organizacji oraz stworzyć klarowne zasady dotyczące zarządzania tantiemami, gromadzenia ich, terminowych wypłat oraz ogólnej kontroli nad wydawaniem przychodów.

Nowe przepisy przede wszystkim ułatwią dostawcom muzyki w Internecie szybkie uzyskanie licencji na całym rynku UE, a to powinno przyczynić się do rozwoju paneuropejskich serwisów muzycznych (także i z lokalnym repertuarem) oraz do lepszej i bardziej transparentnej ochrony praw twórców.

Z analiz wynika, że w 2010 r. przemysł kreatywny przyniósł około 4,5% PKB Unii i stworzył 8,5 mln miejsc pracy w państwach członkowskich, odgrywając kluczową rolę we wzroście i konkurencyjności. To zasługa twórców, wszystkich pracujących w tym sektorze jak i ich odbiorców „gimnastykujących się” na podzielonym na 28 terytorialnych narodowych systemów ochrony praw autorskich – rynku.

Będzie mniej prawnych „wygibasów” a więcej muzyki.

Tekst

Lidia Geringer de Oedenberg, europoseł, kwestor w Prezydium Parlamentu Europejskiego

Publikacja za zgodą Biura Poselskiego

Fot. muzykaiprawo.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *