Sąd Najwyższy uznał, że pojedynczy członek orkiestry nie tworzy dzieła, w związku z czym należy jego pracę traktować, jako zlecenie. Za tym stwierdzeniem oczywiście idzie obowiązek oskładkowania takiej umowy co może przełożyć się na niższą wypłaty dla muzyków. W całej Polsce.

W 2009 roku w Kamieniu Pomorskim, pewna artystka zagrała koncert wraz z orkiestrą, za co otrzymała wynagrodzenie 250 zł. W 2013 roku, czyli cztery lata później ZUS podważył podpisaną z nią umowę o dzieło. Stało się to podczas kontroli instytucji – Zamku Książąt Pomorskich, który organizował koncerty organowe w Kamieniu. Zresztą nie była to tylko jedna umowa. Podczas kontroli ZUS zakwestionował aż 100 innych umów o dzieło z innymi muzykami.

Czytaj: Coraz łatwiej o IP Internauty. Sądy po stronie obrażanych.

Dyrekcja Zamku postanowiła się bronić i odwołała się od decyzji ZUS, ale ku jej zaskoczeniu, kolejne instancje przyznawały rację ZUS-owi. Argumentacja sądów była taka sama – biorąca udział w koncercie artystka nie wykonuje utworu w rozumieniu prawa autorskiego, ponieważ była całkowicie podporządkowana dyrygentowi, w związku z czym nie ma mowy o jej twórczym wkładzie w wykonywane dzieło. Dodatkowo w ramach swojej umowy została zobowiązana do uczestnictwa w próbach, w dokumencie zabrakło też informacji o wykonaniu konkretnego dzieła (jego nazwy), oraz przeniesienia praw autorskich na organizatora.

Zamek Książąt Pomorskich nie składał broni pomimo kolejnych przegranych, i ostatecznie złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale tutaj również czekała go przegrana.

– Artystka biorąca udział w koncercie nie miała  wpływu na ostateczny jego kształt – podkreślał Piotr Prusinowski, sędzia SN, dodatkowo punktując błędy w zwartej umowie, którą trzeba było uznać ostatecznie za umowę o świadczeniu usług.

A podobno miało być lepiej.

Sygnatura sprawy: III UK 53/16

Źródło: “Rzeczpospolita”, Mateusz Rzemek “Artyści zapłacą składki od swojej gaży”

4 Responses to Członek orkiestry nie może podpisać umowy o dzieło? Ważny wyrok Sądu Najwyższego

  1. Krzysztof says:

    Szanowny Pan Sedzia SN – Piotr Prusinowski
    Czytając uzasadnienia sądów i SN, utwierdzam się w przekonaniu o tym, że kultura w Polsce jest na dnie, że sędziowie to ignoranci nie mający zielonego pojęcia o sztuce a tym bardziej o pracy artystów muzyków. Twierdzenie, że muzycy grający w orkiestrach symfonicznych nie mają wpływu na kształt dzieła jest jakimś absurdem! Chciałbym zapytać Pana sędziego, czy wydając swój wyrok posiłkował się opiniami specjalistów czy tak z “sufitu” czyli swojej nikłej albo żadnej wiedzy o specyfice pracy muzyków.
    Szanowny Panie Sędzio Prusinowski,
    czy zastanowił się Pan jak brzmi dyrygent? Kto jak nie poszczególni muzycy orkiestry ma wpływ na kształt dzieła? Z Pana uzasadnienia wynika, że muzycy nie grają tylko siedzą na próbach i koncertach a dzieło tworzy dyrygent. To oczywista nieprawda! To muzycy,ich umiejętności, ich talent decydują o kształcie dzieła! Dyrygent jest od tego, żeby poprowadzić dzieło, które tworzą poszczególni artyści orkiestry. Sformułowanie tezy, że muzyk nie ma wpływu na kształt dzieła jest po prostu obraźliwy i nosi znamiona ignorancji żeby nie powiedzieć głupoty. Ale to znak czasów, w których żyjemy.

    Muzyk solista z 36 letnim stażem pracy w zawodowej orkiestrze

    • Anna says:

      Najwyższy czas wystąpić z inicjatywą o zmianę prawa! ZZPAMO I SOLIDARNOŚĆ powinny wystąpić o zmiany prawne i o ogólnopolski układ zbiorowy. Warto może też stworzyć petycję do sejmu.

  2. Andrzej Kryński says:

    Idąc dalej należy opodatkować spadkobierców autorów Panoramy Racławickiej, aktorów i śpiewaków teatralno-operowych itp. Przecież ich wykon sam w sobie nie ma sensu bez pozostałych więc także dzieła nie stanowi, w sensie wyroku, oczywiście.
    Sąd chyba nie rozważył co się składa na dzieło. Wiele dzieł cząstkowych czy wiele, powiedzmy badziewia? Polskie prawo dziełem żadnym nie jest więc pewnie z badziewia się składa, ale sędziowie to nie artyści i poklask im nie trzeba. Rozsądku raczej.

  3. Dariusz Bąk says:

    a jak jest z aktorami?
    przecież autorem utworu teatralnego jest jego reżyser, autorem filmu również reżyser, aktorzy sami z siebie nie tworzą dzieła, tylko robią dokładnie to, czego żąda od nich reżyser. Ich rola w dziele jest żadna.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *