Mario Wienerroither w formie. Po rewelacyjnej przeróbce “Firestarter” kultowego The Prodigy, w sieci ukazało sie kolejne arcydzieło, czyli inna wersja znanego hitu Dawida Bowiego i Micka Jaggera – “Dancing In The Street”. Świetna propozycja na poniedziałek.

Wienerroither to artysta video, najbardziej znany z przeróbek znanych teledysków, z których usuwa warstwę audio i zastępuje ją nową, udźwiękawiając obraz odgłosami, jakie mogliby wydawać artyści, bez muzyki.

Obrazy tworzone przez Wienerroithera to obecnie chyba najlepsze dokonania w sieci, związane z “Kulturą Remiksu”. Artysta przetwarza/remiksuje dzieła w sposób twórczy, nadając im zupełnie inną formę, wprowadzając je na nowe ścieżki, tym samym odświeżając, nieco zapomniane hity.

Przed Wami David Bowie i Mick Jagger – “Dancing In The Street” w wersji Wienerroithera.

A tak wyglądał oryginał.

Wienerroither, jak każdy artysta funkcjonujący w “Kulturze Remixu” funkcjonuje na pograniczu prawa, a raczej w sposób oczywisty je łamie. Co prawda, pod jego teledyskami umieszczone są notki “No copyright Infringement Intended. All Rights by (nazwa podmiotu) exept sounddesign. Please watch the original here: (link do oryginału) – created for parody purposes”, jednak czy rzeczywiście mógłby skorzystać w tym przypadku z art. 29 pr. aut., który zezwala w ramach dozwolonego użytku na skorzystanie z tzw. praw gatunku twórczości?

„W doktrynie niekwestionowane jest, że wykorzystanie cytatu w ramach ustawowego celu „gatunku twórczości” może być szczególnie uzasadnione w przypadku takich form artystycznych jak: działalność parodystyczna, kabaretowa, karykatura, satyra, czy pastisz” (J. Preussner-Zamorska w “System prawa prywatnego”, t.13, Prawo autorskie, wyd. 2, C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 446)

Z drugiej jednak strony, każdy z przypadków skorzystania z cytatu, dotyczy jakiegoś fragmentu dzieła, a nie jego całości (choć w pewnych uzasadnionych przypadkach jest to również dopuszczalne).

„Rozmiar cytowanego dzieła powinien być możliwie najmniejszy, jednak na tyle obszerny, aby cel cytatu mógł zostać osiągnięty i aby sam cytat i wnioski płynące z cytowania były zrozumiałe dla odbiorców dzieła” (G. Tylec, Glosa do Wyroku Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 23 listopada 2004 r. I CK 232/04, Wyd. Polska Akademia Nauk Instytut Nauk Prawnych, Orzecznictwo Sądów Polskich, Warszawa 2006, z. 5,  s. 255).

Na gruncie prawa polskiego istotna jest jeszcze jedna rzecz. Dzieło stworzone przez Wienerroithera ma charakter dzieła audiowizualnego, które należy rozpatrywać, jako całość, bez możliwości wydzielania jego części składowych. Tak, jak przyjął Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku I ACa 1663/13.

Zgodzić się należy z opinią, iż nie można tak rozumieć art. 70 uopapp, że do utworów będących częściami składowymi utworu audiowizualnego powstają niejako dwa zestawy praw autorskich – do utworu będącego częścią składową utworu audiowizualnego i tego samego utworu jako utworu samodzielnego (por. szerzej kom. M. D. do art. 70 uopapp). W konsekwencji, wykorzystanie całości utworu audiowizualnego nie stanowi naruszenia prawa przysługującego twórcy do części składowej – czytamy w uzasadnieniu.

Stąd zastrzeżenie Wienerroithera co do praw autorskich dotyczących ścieżki dźwiękowej jest… błędne (oczywiście rozpatrujemy sprawę na gruncie prawa polskiego) i dla własnego bezpieczeństwa prawnego powinien uzyskać zgodę na wykorzystanie teledysku od właściwego podmiotu praw autorskich… tylko kosztowałoby to niemało.

Póki co jednak nikt nie próbuje zablokować tego pomysłowego artysty, pozostaje więc nam ciągle cieszyć się jego nietuzinkową twórczością. Dodajemy – niezwykle popularną. Poniższa przeróbka ma już ponad 1,3 mln wyświetleń na YouTube.

Z kolei równie ciekawa przeróbka znanej piosenki “Breathe” przekroczyła 100 tys. wyświetleń.

FotDina Regine, lic. CC-BY SA

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *