Czy Dj może skopiować płytę /cd, lub winylową – nabyte legalnie/ do pliku cyfrowego, by następnie grać go podczas imprezy? Wydawałoby się, że nie powinno być w tym żadnego problemu Skoro nabyłem płytę za własne pieniądze to dlaczego nie mogę jej skopiować na własny użytek? I czy potrzebna mi jest do tego licencja ZPAV?

Niestety ale w myśl obowiązującego Prawa Autorskiego – jest.

Często przywoływany przez zwolenników obowiązującego systemu ochrony pr. aut. argument okradania domu, z którego użytkownik /twórca, artysta, internauta/ kopiując, ściągając pliki kradnie różne przedmioty zamiast je kupować /jak w słynnej reklamie z udziałem Mettaliki/ jest obrazowy, ale bardzo jednostronny.

Okazuje, że nawet jeżeli kupisz ów dom /system pr. aut./ z wyposażeniem /legalnie kupionym nośnikiem/, to nie możesz zrobić z nim wszystkiego czego zapragniesz.

Nie możesz np. skopiować płyty winylowej do cyfry bez specjalnej licencji. W Polsce można taką wykupić m.in. ZPAV. Upoważnia ona do: „Zwielokrotnienia przez LICENCJOBIORCĘ w formacie cyfrowym legalnie wprowadzonych do obrotu utworów, artystycznych wykonań oraz fonogramów i wideogramów muzycznych na nośnik cyfrowy wyłącznie w celu ich odtwarzania przez LICENCJOBIORCĘ w rozumieniu art. 6 pkt. 9 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku (tekst jednolity Dz. U. 90 / 2006, poz. 631 z późniejszymi zmianami).

Zaraz, zaraz – pyta logika – A co z dozwolonym użytkiem?”.

Trzeba mieć świadomość, że za każdym razem wejścia na poletko dozwolonego użytku, jest ono ograniczone jak przysłowiowa piędź ziemi, o którą pokłócił się Pawlak z Kargulem.

Przypomnijmy sobie jeszcze raz art. 23. pr. aut.

1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. (…)

2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.”

Problem ze zwielokrotnieniem nośnika, czyli skopiowaniem płyty winylowej do postaci pliku cyfrowego, polega na tym, że dj wykonuje tę czynność w ramach swojej pracy, a nie popołudniowej przyjemności np. słuchania ulubionej piosenki z iPada w ogródku /w ramach dozwolonego użytku/.

Jeżeli dj będzie korzystał z kopii nośnika podczas granej przez siebie imprezy, za którą otrzyma wynagrodzenie – jego czynność zwielokrotnienia będzie miała znaczenie gospodarcze, co wyklucza prywatny dozwolony użytek osobisty. Nawet jeżeli płytę kupił legalnie w sklepie i jest ona jego własnością.

Zresztą trzeba mieć świadomość, że brak właściwego zezwolenia /licencji/ na zwielokrotnienia oznacza najczęściej  naruszenie praw dwóch podmiotów – twórcy /jeżeli posiada pełnię pr. aut. do dzieła/, oraz producenta fonogramu. Zgodnie z art. 94. ust. 4 to producent fonogramu ma wyłączne prawo do udzielenia zezwolenia na jego zwielokrotnienie.

Prawdopodobnie, gdyby była wola zmiany pr. aut., powyższe przepisy powinny uległyby zmianie, na korzyść użytkowników/artystów/twórców. Można jednak również założyć, że wymóg posiadania takiej licencji chroni dobrą tradycję grania z winyli, gdyż w takiej sytuacji, dj nie musi wykupywać licencji ze ZPAV na zwielokrotnie utworu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *