ZAIKS umożliwia już od dłuższego czasu rejestrację utworów online. Był to duży krok naprzód i duże ułatwienie, zwłaszcza dla twórców będących członkami organizacji, którzy muszą rejestrować w jej bazie wszystkie swoje utwory. Jednak nie wiadomo do końca dlaczego wciąż mamy w Polsce obowiązek dostarczenia tzw. fortepianówek, których wytworzenie bywa kosztowne i również uciążliwe (wiele osób dla oszczędności czasu zleca je na zewnątrz).

Postanowiliśmy przyjrzeć się, jak innowacyjność największej polskiej Organizacji Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi (OZZ) wygląda na tle swoich zagranicznych odpowiedników.

ZAIKS (Polska)

Dla odpowiedniego porównania kilka słów o naszym rodzimym ZAIKS-ie. Twórcy stowarzyszeni mogą przystąpić do rejestracji zaraz po założeniu konta i złożeniu odpowiednich oświadczeń. Pozostali, nie będący członkami OZZu muszą dokonać pierwszej rejestracji w sposób tradycyjny.

Chcąc zarejestrować utwór przez internet musimy wypełnić dość przejrzysty formularz online. Zostaniemy poproszeni o: podanie tytułu, długości utworu, tego czy jesteśmy autorami muzyki czy tekstu oraz określenie swoich udziałów w prawach publicznych (za publiczne wykonanie, odtwarzanie w radiu czy telewizji) oraz mechanicznych (np. sprzedaż płyt). Jeśli nie jesteśmy jedynymi twórcami dzieła, musimy to zaznaczyć w dokumencie. Współtwórców lub autorów dzieł połączonych zrzeszonych i zarejestrowanych online można wskazać z poziomu komputera.

Niebędący członkami organizacji muszą męczyć się drogą tradycyjną. Należy wskazać ich wkład twórczy oraz udział w procentach. Opcjonalnie można podać wykonawców, wydawców oraz opis. Na samym końcu musimy dołączyć odpowiednią dokumentację (czyli tzw. fortepianówkę). Jeśli nie mamy kompletu wymaganych dokumentów, powinien je dostarczyć współtwórca. O tym co należy dołączyć do danego rodzaju utworu szczegółowo możecie przeczytać tutaj:

Ostatecznie wybieramy pole „Złóż w ZAIKS-ie.” Od tego momentu nie możemy już nic poprawić, jedynie wycofać całe zgłoszenie. Po rozpatrzeniu przez rzeczoznawcę otrzymamy informację o tym czy utwór został zarejestrowany czy odrzucony.

PRS for Music (Wielka Brytania)

Na przykład sposobu rejestracji utworu na Wyspach wybraliśmy PRS for Music. Organizacja ta prezentuje tak prosty sposób rejestracji utworów, że aż budzi wątpliwość czy ściąganie tantiem jest w ogóle możliwe przy takiej ilości danych.

Rejestrować utwory mogą jedynie zrzeszeni w organizacji członkowie. Można to zrobić online. Dzieło można zabezpieczyć zarówno przed jak i po publikacji. Dane których wymaga organizacja to: tytuł, informacje o wydawcy, warstwa w której stworzyliśmy dzieło, długość utworu, informacja czy w utworze użyto sampli oraz określenia w jakich mediach może być odtwarzana nasza muzyka. Jeśli nie jesteśmy jedynymi twórcami, należy podać imiona, nazwiska oraz dane kontaktowe pozostałych twórców, a także wskazać jaki jest nasz udział w dziele.

Opcjonalnie można wybrać amerykański OZZ, który będzie nas reprezentował jeśli utwór będzie grany w USA.

I to wszystko. Nie trzeba wysyłać żadnych nut ani plików muzycznych. Do tego w przeciągu 48h otrzymamy e-mail z potwierdzeniem rejestracji.

GEMA (Niemcy)

U naszych zachodnich sąsiadów procedura rejestracji utworu nie różni się wiele od tej brytyjskiej. Można to zrobić przez internet będąc członkiem organizacji. Do rejestracji w Niemczech wymagany jest: tytuł, długość utworu, gatunek muzyczny, współtwórcy (jeżeli tacy są) oraz ich udziału w utworze. Jeśli utwór ma tekst, należy wskazać w jakim jest języku. Współtwórcy mogą być zarówno wskazani z numeru identyfikacyjnego wewnątrz GEMA albo z imienia i nazwiska oraz numeru telefonu. Należy również wskazać czy utwór był już publikowany. Również tutaj nikt nie będzie wymagał dodatkowej dokumentacji w postaci zapisu audio albo nut.

Sacem (Francja)

Nad Sekwaną do rejestracji utworu niezbędne są: pliki z tekstem, audio lub zapisem nutowym odpowiednio do składanego utworu. Musimy też tradycyjnie podać tytuł, gatunek oraz czas trwania.

Należy również określić status na wydany lub niewydany. Wymagane jest podanie liczby współtwórców (jeśli istnieją) oraz ich danych kontaktowych. Po wpisaniu wszystkich niezbędnych danych otrzymamy SMSa z kodem weryfikacyjnym. Po jego wpisaniu formularz zostanie wysłany do akceptacji. Oczywiście, wszystko zostaje wykonane na ekranie komputera.

SGAE (Hiszpania)

W ojczyźnie Cervantesa również możemy zarejestrować utwory online, ale w przeciwieństwie do wcześniejszych organizacji instrukcja procedury online zarezerwowana jest jedynie dla zarejestrowanych członków albo ukryta lepiej niż plany budowy obwodnicy przed Arthurem Dentem. Oprzemy się o wskazówki rejestracji tradycyjnej, którą nawiasem mówiąc, możemy poznać jedynie w języku hiszpańskim. SGAE w formularzu prosi o podanie tytułu dzieła i jego gatunek, czas trwania jest tutaj opcjonalny. Obowiązkowe za to jest podanie czy utwór ma tekst. Jeśli jest, to nie możemy zarejestrować go przed publicznym wykonaniem. Jeśli ma więcej niż jednego twórcę należy go wskazać razem z jego numerem członkowskim w organizacji lub danymi kontaktowymi. Fakultatywnie możemy dołączyć nagranie utworu, a obowiązkowo zapis nutowy oraz tekst podpisane przez wszystkich twórców.

JASRAC (Japonia)

W tej OZZ w ogóle nie trzeba rejestrować utworów.  Aby się nami zajęła, musimy się zarejestrować do czego potrzeba 27 000 yenów oraz obywatelstwa lub statusu rezydenta w Japonii. Nie można dokonać rejestracji online, jedynie w formie pisemnej.

Umowa jest podpisywana na okres 3 lat. Jest automatycznie przedłużana, jeśli nie zadeklarujemy braku chęci dalszej współpracy przed 31 marca następującym 2 lata po dniu podpisania umowy.

Podsumowując

To oczywiście tylko kilka przykładów z kilkuset OZZ z całego świata. Nie musicie się również martwić członkostwem w każdej z nich, jeśli chcecie, aby wasza twórczość wybiła się poza polskie granice. Polskie organizacje mają podpisane umowy na całym świecie i na pewno nie ucierpicie, jeśli będzie od nich skutecznie egzekwować swoje prawa i pieniądze

Jak widać rejestrować utwory można na wiele sposobów. Standardem w dzisiejszych czasach jest to aby móc to zrobić nie wychodząc z domu. W Polsce nie jesteśmy głęboko w lesie, ale jest kilka rzeczy, które ZAIKS mógłby skopiować od zagranicy, chociażby rejestracje współtwórców online bez konieczności wskazywania ich numerów członkowskich. Nie mówiąc o jakiejś zaszłości, w postaci obowiązku dostarczenia fortepianówek do stowarzyszenia. Wymóg ten wydaje się całkowicie zbędny i raczej komplikuje życie artystom niż pomaga komukolwiek.

Autor: Krzysztof Bielawny/MiP

Fot. Brandon Giesbrecht/Flickr CC BY 2.0

Źródła: Jasrac, PRS, GEMA, Sacem, SGAE, ZAiKS,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *