Sędzia federalny George H. King ogłosił w końcu werdykt w sprawie sporu dotyczącego piosenki „Happy Birthday To You” .

Przypomnijmy, że sprawa trafiła do sądu po tym, jak udało się odnaleźć egzemplarz śpiewnika dla dzieci z 1922 roku zawierający „Good Morning and Birthday Song” z tekstem piosenki urodzinowej. Podczas gdy inne piosenki zawarte w śpiewniku zawierały notki o prawach autorskich, „Good Morning and Birthday Song” posiada wyłącznie wzmiankę o tym, że znajduje się tam dzięki „specjalnemu pozwoleniu” Summy Company.

Adwokaci zaangażowani w sprawę uznali, że biorąc pod uwagę ówczesne prawo autorskie obowiązujące w USA, każda autoryzowana przez autora publikacja nie posiadająca poprawnej wzmianki o prawach autorskich czyniła dzieło ogólnie dostępnym. Dodatkowo, akt prawny dotyczący praw autorskich z 1998 roku sprawił, że wszystko wydane przed 1923 rokiem staje się częścią domeny publicznej.

Czytaj: Tysiące dzieł w domenie publicznej, ale prawami autorskimi wciąż rządzi Myszka Miki.

Bój trwał wiele miesięcy. Nic dziwnego – korporacja Warner/Chappell ściągała pieniądze z tantiem za “Happy Birthday”, aż miło. Rocznie utwór przynosił jej  nawet 2 mln dolarów. Jak się okazało – nie miała do tego podstaw

Sędzia King orzekł, że Summy Co. nabyło prawa do aranżacji na pianino melodii, ale nigdy prawa do tekstu. Melodia piosenki weszła do domeny publicznej w 1949. W werdykcie napisał, że istnieją sporne kwestie odnośnie rzekomego faktu, jakoby Patty napisała tekst ‘Happy Birthday’ w dziewiętnastym wieku, a także czy Mildred była współautorką piosenki. Nawet zakładając, że tak jest, ani Patty, ani Mildred, ani Jessica nie zrobiły niczego w związku z prawem do utworu”.

„Przez dekady, z wyjątkiem publikacji ‘The Everyday Song Book” w 1922, siostry Hill nie autoryzowały żadnej publikacji tekstu. Nie usiłowały również uzyskać federalnej ochrony prawa autorskiego. Nie podjęły działań prawnych mających zapobiec wykorzystywaniu tekstu przez innych, nawet kiedy ‘Happy Birthday’ stało się bardzo popularne i komercyjnie wartościowe. W 1934, cztery dekady po tym, jak Patty przypuszczalnie napisała tekst piosenki, w końcu zastrzegają swoje prawa do melodii ‘Happy Birthday/Good Morning’ – ale wciąż nie zastrzegły praw do tekstu” – dodał sędzia.

W konsekwencji więc, Summy co. nie nabyło praw do tekstu w 1935 co przekłada się na to, że Warner/Chappell nie posiada należytych praw do piosenki.

„Nie istnieje nikt, kto mógłby rościć sobie prawo własności do tego utworu” – stwierdza wprost Mark Rifkin, adwokat reprezentujący zwycięską stronę sporu. Dodaje, że następnym krokiem będzie ustalenie, czy Warner/Chappell powinno oddać pozyskane tantiemy.

Z kolei przedstawiciel Warner/Chappell w swoim oświadczeniu stwierdził, że: „Przyglądamy się przydługiej opinii sądu i rozpatrujemy nasze opcje”.

Może jednak odpuszczą?

Źródło: Variety

Fot. Stuart Caie/Flickr lic. CC BY 2.0

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *