Na przekór wszystkiemu uwielbiamy polskie organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Za każdym razem mamy wrażenie, że czas się w nich zatrzymał i wszystko biegnie tam dokładnie tak, jak w PRL-u. Mniej więcej, jak do niedawna w PZPN-ie.

Przykładowo podpisanie umowy z SAWP, czyli Stowarzyszeniem Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych, które reprezentuje dokładnie tę grupę, o której mówi  nazwa, dla artysty oznacza wejście w zupełnie nowe życie.

Tak właśnie można poczuć się po otrzymaniu informacji o podpisaniu umowy z SAWP. Nie jest to, ot takie zwykłe sobie “zapisanie się”, tylko klasyczne “buzia, klapa, rąsia, goździk”.

Otóż SAWP wysyła potwierdzenie, w którego skład wchodzi:

1. Teczuszka.

DSC_0804

2. Osobisty list przewodniczącego zarządu.

DSC_0805

3. Wizytówka i uwaga (!) – LEGITYMACJA!

DSC_0806

4. Wpinka w klapę.

DSC_0808

5. Gustowny bryloczek.

DSC_0809

6. …podany w zielonym, stylowym pudełku.

DSC_0821

Czyż nie jest to piękny zestaw /który pewnie trochę kosztuje/? To teraz uwaga.

Czas oczekiwania na pieniądze – tantiema, w przypadku osoby, która otrzymała powyższe piękności wynosi minimum – sześć miesięcy !!!!!

Jak poprawić stan kultury i muzyków w tym kraju? Zreformować ozz-y. I to natychmiast.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *