Te słowa padły z ust Petera Sunde, jednego z założycieli i przedstawicieli The Pirate Bay, podczas wywiadu udzielonego Joost’owi Mollen’owi z Motherboard.

Pętla kontroli wokół Internetu zaciska się coraz bardziej. W ubiegłym miesiącu zniknął Demonii. Był to największy tracker torrentów w Internecie, odpowiedzialny za 50 milionów trackerów rocznie. Co więcej, MPAA (Motion Picture Association of America) zajęło się też popularnym YIFY, oraz Popcorn Time, a następnie The Dutch Realese Team – kolektyw uploaderów – zawarł ugodę z anty-piracką grupą BREIN.

Chociaż mogłoby się wydawać, że zwolennicy torrentów nie dają za wygraną, Peter Sunde twierdzi, że w rzeczywistości wynik jest przesądzony: „My już przegraliśmy” – mówi wprost.

Czytaj: Ściągajcie nasze mp3 – śpiewa Dubioza Kolektiv promując… The Pirate Bay 

W wywiadzie dla Motherboard., Sunde wyraża liczne wątpliwości dotyczące formy, jaką przybrał Internet we współczesnym świecie. Podkreśla przy tym niejednokrotnie, że Internet i społeczeństwo są tym samym – odzwierciedlają się nawzajem. Jakie społeczeństwo, taki Internet.

Dlaczego uważa walkę o Internet za przegraną sprawę? Odpowiedź jest bardzo prosta: ludziom na nim nie zależy. Według Sunde, wśród społeczeństwa dominuje nastawienie „mogło być gorzej”. Z takim nastawieniem ciężko o rzeczywiste zmiany. „Musimy naprawić społeczeństwo, zanim naprawimy Internet” –  uważa założyciel TPB.

„Nie mamy wolnego Internetu od dawna”

Zdaniem Sunde jesteśmy powoli świadkami gigantycznej centralizacji Internetu, a przy tym nierówności i ekstremalnego kapitalizmu, jakiego nie można było do tej pory doświadczyć w żadnym systemie.

Brak uwagi poświęcanej prawdziwym problemom ze strony użytkowników Internetu daje szerokie pole do działania politykom i establishmentowi. Weźmy np. ACTA. Dzięki aktywistom udało się doprowadzić do tego, by nie uchwalać ustaw w poszczególnych krajach europejskich wprowadzających tę umowę. Jednak jakiś czas później ACTA wróciła pod inną nazwą, bez całego medialnego szumu, bo środki na nagłośnienie ACTA pożarły większość funduszy aktywistów – i ostatecznie… prawo to obowiązuje w takiej czy innej formie.

„Ludzie nie dostrzegają problemów, więc nie czują się z nimi związani.”

„Gdyby ktoś powiedział ci, że nie możesz zadzwonić do przyjaciela, zrozumiałbyś wówczas, że dzieje się coś bardzo złego. Rozumiesz swoje prawa. Jednak w przypadku Internetu to odczucie może łatwo umknąć. Wirtualna sfera zapewnia dziwne poczucie, że jakieś działanie bezpośrednio nas nie dotyczy. Nie dostrzegasz, czy ktoś Cię szpieguje; nie dostrzegasz cenzury; nie widzisz, kiedy ktoś usuwa wyniki z wyszukiwarki Google” – mówi Sunde.

Firmy jak Google czy Facebook uprawiają marketing, według którego działają na one na rzecz “szerzenia demokracji’ i “wspierania otwartej sieci” jednocześnie będąc kapitalistycznymi monopolami. Nadrzędnym celem każdej firmy jest zaś… zysk.

Czytaj: Dozwolony użytek w sieci torrent, czy to jest w ogóle możliwe?

I tutaj Sunde wymienia firmy, które obracają ogromnym kapitałem, choć nie oferują żadnych produktów. AirBnB, największa sieć hotelowa na świecie, nie posiada żadnych hoteli. Uber, największa sieć taksówkarska nie posiada żadnych taksówek. Minecraft został sprzedany za 2.6 miliarda dolarów, a WhatsApp za około 19 miliardów. „To niewyobrażalne sumy pieniędzy za nic! To dlatego Internet i kapitalizm są w sobie zakochani”.

„Spisałem na straty ideę, że możemy wygrać walkę o Internet”

Ludzie zdają się chętniej absorbować łatwo przyswajalne treści, jak zdjęcia kotów, selfie znajomych, czy humorystyczne gify, niż informacje świadczące o tym, jak źle już jest i że będzie tylko jeszcze gorzej, jeśli się nie opamiętamy.

Peter Sunde uważa, że to nawet lepiej. By wygrać tę wojnę należy zrozumieć o co w niej chodzi. “Jest to wojna ideologiczna przeciwko: centralizacji władzy, lobbyingowi i postępującemu kapitalizmowi. Uważa również, że nic już się nie da zrobić w walce z panującym systemem. Trzeba “spuścić psy ze smyczy”; pozwolić na całe to szaleństwo, by jak najszybciej doszło do załamania kapitalizmu. Pomóc w tym może robotyka, która prawdopodobnie doprowadzi do ogromnego wzrostu bezrobocia, nawet do poziomu 60%” – prorokuje Sunde.

Następnie zebrać całą wiedzę, jakiej dostarczy nam ta gorzka lekcja i zacząć od nowa wystrzegając się, by nie doprowadzić do podobnej sytuacji w przyszłości. „Miejmy nadzieję, że nastąpi to tak szybko, jak to możliwe. Wolałbym mieć wtedy 50 lat niż 85”.

Cały wywiad do przeczytania TU. Opracował Michał Maciejewski. Korekta: MiP

Fot. Flattr/Flickr

W 2003 roku Peter Sande wraz z Fredrikiem Neij i  Gottfridem Svartholm założyli The Pirate Bay, stronę która stała się największym i najbardziej znanym portalem wymiany plików na świecie. W 2009 wszyscy trzej założyciele zostali oskarżeni o “współudział w łamaniu praw autorskich” podczas kontrowersyjnego procesu zakończonego uznaniem ich winnymi stawianych im oskarżeń i wyrokami pozbawienia wolności.

One Response to Internet dzisiaj to gówno. Jest zepsuty. Prawdopodobnie zawsze był zepsuty, ale teraz jest gorzej niż kiedykolwiek

  1. Dominik says:

    Bardzo słabiutko pan Piter się na to powołuje i słabo gra, moim zdaniem powinien nieco się lepiej starać no ale to co robi to gdybanie i tak połowa tego nie wie że to on jest odpowiedzialny za upadek chwilowego deadu TPB, artykuł znajdziecie na torrentfreak-u 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *