W całej dyskusji nad jakością współczesnej muzyki i tym, że artystom jest coraz gorzej, ze względu na trudny rynek, niemożność przebicia się gdzieś dalej, warto pamiętać, ze zawsze są sposoby na to, by ten Wasz ulubiony muzyk, artysta, kreator, słowem człowiek obdarzony talentem twórczym mógł mieć lepiej niż ma. Zawsze.

1. Kupuj oryginalne dzieła – niby banał, ale zawsze to prawda. Jesteśmy świadomi, że w epoce Internetu może być to głos wołającego na puszczy, ale chyba lepiej, by ktokolwiek wołał na tej puszczy niż, by panowała tam kompletna cisza. Pójdziemy jednak krok dalej i będziemy namawiać do kupowania płyt, czy innych dzieł nie tyle co w sklepach, ale bezpośrednio od twórcy. Każdy nośnik kupiony bezpośrednio od artysty jest dla niego dużo bardziej wartościowy, niż gdyby była to sprzedaż bezpośrednio w sklepie. Jest to bowiem sprzedaż bez pośredników, czyli do artysty trafia wyższa kwota, bez pośredników pobierających sowite prowizje za dystrybucję i sprzedaż. Równie ważny jest fakt, że jest to kwota, która znajdzie się u niego na koncie od razu, bez wielomiesięcznego oczekiwania na wypłatę przez wydawcę.

2. Lajkuj i subskrybuj, ile tylko można – Nie lubisz Facebooka, Twittera i mediów społecznościowych? To twój problem. By zaistnieć w informacyjnym śmietnisku trzeba pokazywać się wszędzie. Każdy lajk zwiększa zasięg popularności Twojego ulubionego artysty, każdy komentarz zwiększa aktywność na jego profilu. Wierzcie nam, przy odpowiedniej aktywności fanów, artyści są w stanie zarobić na swoich profilach całkiem niezłe pieniądze, czasem nawet lepsze od wypłaty za niejeden koncert.

Czytaj: Kinomaniak, a prawo autorskie. Te serwisy to totalny obciach. Porzućcie je

4. Staraj się nie słuchać muzyki na YouTube – wszyscy korzystają z YT w Twojej pracy? Czas to zmienić. Nie dość, ze korzystanie z YT żre twój procesor, to dodatkowo YT płaci artystom najmniej za odsłuchy ze wszystkich serwisów streamingowych. Jeżeli już korzystasz z tego serwisu (bo trudno się bez niego obejść), zwróć uwagę, czy konto na którym oglądasz jakiekolwiek dzieło jest kontem partnerskim YT – bo prawda jest taka, że tylko takim partnerom YT wypłaca pieniądze. Co jeszcze? Klikaj w reklamy (nawet jak ich nie lubisz, przymknąć oko na kilkadziesiąt sekund krzykliwych obrazków od czasu do czasu naprawdę nie jest problemem, który nie da Ci żyć ) – bo na tym zarabiają artyści.

5. Korzystaj z serwisów streamingowych – tak to prawda, one płacą mało, ale płacą cokolwiek. Lepiej jest więc, by zapłaciły cokolwiek, niż by artysta dostał zero z tego względu, że łatwiej ściągnąć Ci muzykę z jakiegoś serwera. Naprawdę latwiej? Nie żartuj. Rejestracja w jakimkolwiek serwisie streamingowym zajmuje kilka minut. Nie jest żadnym problemem korzystanie z zasobów, jakie tam się znajdują. Uwierzcie – te zasoby są gigantyczne.

5. Wykupuj abonament w serwisach streamingowych – Kilkanaście złotych miesięcznie to dużo? Nie żartuj. Pomyśl, jak wiele zawdzięczasz twórcom i muzykom.

6. Chodź na koncerty, płać za bilety, nie próbuj wchodzić boczną bramką za darmo – tego nawet nie trzeba komentować. To tylko kwestia kultury osobistej.

7. Nie oglądaj filmów w serwisach pirackich – Nie słuchaj muzyki na wrzuta.pl. Nie korzystaj z Chomika.pl. Nie oglądaj Kinomaniaka. Te firmy żerują na artystach, którzy nie dostają od nich złamanego grosza. Jeżeli masz choć trochę szacunku dla swoich ulubieńców – zostaw to. Obecnie masz już tak gigantyczną bazę legalnych źródeł z treściami cyfrowymi, że znalezienie ich zajmuje nie więcej niż kilka chwil. Wszelkie usprawiedliwienia w tym temacie nie będą przyjmowane.

Jeżeli uważasz, że powyższe siedem punktów nie ma sensu, pomyśl chwilę, jak wyglądałby świat bez Twórców.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *