Po niemal osiemnastu latach od początku skandalu Big Pimpin’ doczekało się wszczęcia postępowania sądowego. W wyznaczonej na początek października rozprawie otwierającej proces głos zabiorą oskarżeni: artysta Jay Z i producent Timbaland. Jest to jeden z najdłuższych, wciąż nierozstrzygniętych sporów w USA.

Kiedy Timbaland pracował nad płytą “Vol. 3… Life and Times of S. Carter”, znalazł egipski utwór ze ścieżki dźwiękowej filmu “Fala Ahlami”. Założył, że utwór należy do domeny publicznej i postanowił wykorzystać jego fragment, jako sampel w utworze Big Pimpin’ który szybko stał się hitem.

Okazało się jednak, że utwór „Khosara, Khosara” ­ skomponowany przez Baligh’a Hamdy – wcale nie należy do domeny publicznej, a zagraniczna filia EMI zaczęła rościć prawa do zapłaty za wykorzystanie nielicencjonowanego sampla. Timbaland razem z Jay-Z doszli do wniosku, że nie ma co się spierać, więc wykupili licencję za 100 000 dolarów i sądzili, że teraz to już tylko ten jacht, dziewczyny, szampan i pełen luz.

Jednak, jak wiadomo, wżyciu nie ma lekko. W 2007 roku Osama Ahmed Fahmy ­ spokrewniony z nieżyjącym już Baligh’em Hamdy wniósł pozew, w którym twierdził, że jego rodzinie należy się więcej pieniędzy w oparciu o egipskie prawo, które zezwala artyście domagać się etycznych wyjątków wobec swoich dzieł wykorzystanych przez inne media, nawet jeśli doszło do sprzedaży praw autorskich.

Pomimo możliwości, jakoby prawo egipskie zawierało klauzulę, która zezwala artyście na sprawowanie kontroli nad dziełem nawet po jego sprzedaniu, amerykańskie prawo z pewnością takowej nie posiada, a sytuacją wyjątkową, która mogłaby prowadzić do precedensu jest odpowiednia wzmianka zawarta w kontrakcie pomiędzy właścicielem praw autorskich, a kupcem.

Wątpliwe więc, aby amerykański sąd podczas procesu brał pod uwagę egipskie regulacje, natomiast jest wysoce prawdopodobne, że kontrakt zawarty pomiędzy Timbalandem i Jay Z, a EMI zostanie przedstawiony jako dowód legalności użytego sampla.

Czytaj: Problemów samplingu cd. Kto jest autorem nowego singla Juniora Stressa.

Ciekawostkę stanowi fakt, że rodzina Fahmy zatrudniła Judith Finell – muzykolog, która pracowała dla rodziny Marvina Gaye podczas tegorocznego procesu o Blurred Lines – jako świadka w procesie. Jeśli jej zeznania wpłyną na decyzję sądu tak, że będzie ona korzystna dla powodów, to 100 000 dolarów faktycznie wydaje się niewielkim wynagrodzeniem w porównaniu z wywalczonymi przez rodzinę Gaye milionami dolarów zadośćuczynienia.

W mediach już pojawiają się komentarze, jakoby proces ten w żaden sposób nie miał znamion moralnej walki o własność, ani wręcz żadnego wymiaru etycznego, a był jedynie próbą szybkiego zarobku. Jako potwierdzenie tej tezy podawana jest długa lista pozwanych wśród których znajdują się: Jay Z, Timbaland, EMI, Universal Music, Paramount Pictures (za użycie utworu w dokumencie o Jay Z), MTV oraz wielu innych.

Generalnie jednak zauważmy, że panu Jay – Z zdarza się sięgać po cudzy sampelek nie pierwszy raz – w ubiegłym roku znany hip-hopowiec znalazł się w podobnej sytuacji, gdy o bezumowne wykorzystanie sampla oskarżył go Bruno Spoerii, znany szwajcarski muzyk jazzowy.

Fot. Matthew Harrison/lic. CC BY SA

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *