Serga Gainsbourg i Brigitte Bardot połączył gorący romans w roku 1967. Choć trwał tylko kilka miesięcy, jego efektem była jedna z najbardziej kontrowersyjnych piosenek w historii, czyli “Je t’aime… moi non plus”, której oryginalna wersja (gdzie śpiewa Bardot) została wydana dopiero w 1986 r.

Bardot, wzięta aktorka, symbol seksualności i wyzwolenia poprosiła Serge`a by napisał dla niej “najbardziej romantyczną piosenkę, jaką można było sobie wyobrazić”. Była zima 1967 roku. Źródłą milczą na temat tego, co działo się tego wieczora, bądź nocy. Fakty są jednak takie, że jednej nocy Gainsbourg napisał “Je t’aime… moi non plus”, oraz “Bonnie and Clyde”.

seregebardotte

Gainsbourg nagrał pierwszą aranżacje utworu w dwóch, czterogodzinnych sesjach, w Paryżu. Jednak informacja o tym nagraniu wydostała się do francuskiej prasy i mąż Bardot – Gunter Sachs nie nie zgodził się, by ją wydano. W zasadzie Brigitte uprosiła Serga o to, by jej nie wydawać. Tean był mocno rozczarowany. Powiedział jej: “Ta muzyka jest niezwykle czysta. Po raz pierwszy napisałem w życiu piosenkę miłosną i została przyjęta tak źle”.

Serge rozstał się z Bardot, ale piosenka pozostała. W 1968 r. na planie filmowym “Slogan” poznał młodziutką aktorkę i piosenkarę Jane Birkin, która szybko stała się jego kolejną kochanką. Poprosił ją o zaśpiewanie “Je t’aime… moi non plus”. Ta zgodziła się bez zastanowienia. To był początek jej wielkiej kariery.

Niezwykle kontrowersyjna obyczajowo piosenka, zawierająca w sobie słynne kobiece westchnienia, oraz niepokojące wersy (“Je vais et je viens, entre tes reins”, czyli “Wchodzę i wychodzę, między twoje uda”) była idealnym komentarzem do rewolucji seksualnej późnych lat `60. Oczywiście z tego powodu została zakazana w Hiszpanii, Islandii, Jugosławii, Szwecji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Polsce. We Francji puszczano ją po godz. 23, w USA wiele stacji uznało, że jest zbyt ryzykowna, by w ogóle ją puszczać. Ocywiście została wyklęta przez Watykan, a według niektórych źródeł objęto ją nawet ekskomuniką. Sama Birkin twierdziła, że Serge zaregował na to we właściwym sobie stylu nazywając papieża “Najlepszym PR-owcem, jakiego nosiła ziemia”.

Piosenka stała się nieodłącznym symbolem twórczości skandalisty Serga. Jedna z anegdot mówi, że gdy w latach pojechał na Jamajkę nagrywać ze znanym już wtedy duetem, podobno najlepszą sekcją rytmiczną na świecie Sly and Robbie, panowie wprost powiedziali mu, że z francuskich piosenke znają tylko jedną tę, w której jęczy kobieta. Serge miał im odpowiedzieć: “Tak, to ja ją napisałem”. Od tego momentu nastawienia Jamajczyków zmieniło się do niego radykalnie. Oczywiście na plus.

Fot. www.record-zone.com; mat. prasowe z filmu “Gainsbourg, vie héroïque” (polski tytuł Gainsbourg). W roli Gainsbourga – Éric Elmosnino, a Bardot – Lætitia Casta.

Źródła: Sylvie Simmons, “The eyes have it”. The Guardian. 4.08.2010

Neil Spencer, “The 10 most x-rated records”, Observer Music Monthly, 3.08. 2010

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *