Na morzu karaibskim znajduje się niewielka wyspa Montserrat. Kilka wieków temu pod jej powierzchnią piraci grzebali zrabowane skarby, natomiast dziś pogrzebana jest tam historia rocka.

Kiedy Sir George Martin ­ zwany „piątym Beatlesem”; założyciel AIR Records mającego na koncie sukces Beatlesów oraz współpracę z innymi legendarnymi artystami jak Dire Straits czy The Police między innymi – zobaczył w 1977 roku Montserrat po raz pierwszy, zakochał się bez reszty w egzotycznej wyspie. Spodobała mu się ona do tego stopnia, że postanowił wybudować tam bliźniacze studio na wzór istniejącego w Londynie. AIR Montserrat miało się niebawem stać tropikalnym rajem rock&rolla.

„Jeśli zbierzesz wszystkich na małej wyspie, gdzie nie ma dokąd pójść i niemal żyjesz w studio… to wtedy jesteś w stanie więcej zrobić i szybciej” ­ – podsumował Keith Richards. Świadom rozproszenia jakie powoduje wśród artystów rozrywkowy Londyn, Sir George Martin zechciał stworzyć miejsce, które technologicznie niczym nie odbiegałoby od studio w stolicy Anglii, a do tego wspomagałoby twórczą werwę pozwalając muzykom skupić się wyłącznie na robieniu muzyki.

Między 1979 ­ kiedy to otwarto AIR Montserrat, a 1989 ­ kiedy wyspę nawiedził huragan Hugo powodując gigantyczne zniszczenia, co doprowadziło do ostatecznego zamknięcia studio­ w tym muzycznym azylu, na wodach morza karaibskiego powstało co najmniej 67 albumów! Między innymi legendarne „Brothers In Arms” Dire Straits, czy „Synchronicity” The Police.

Poza nimi z możliwości jakie dawało AIR Montserrat korzystali związani z założycielem wytwórni Beatlesi, ale także: Sir Elton John, Stevie Wonder, Lou Reed, Eric Clapton, Black Sabbath, Duran Duran i The Rolling Stones.

Kilka miesięcy po opuszczeniu wyspy przez Stonesów, wyspę nawiedził potężny huragan. Niestety zniszczenia, jakie spowodował nie pozostawiły Sir Georgowi Martinowi żadnych nadziei. Kiedy odwiedził on wyspę po kataklizmie, wszedł do studio i podniósł klapę od pianina zobaczył, że instrument od środka zżera pleśń. Nietrudno było wywnioskować, w jakim stanie znajdowała się elektronika.

Czytaj: Jak Bob Dylan wprowadził The Beatles w świat marihuany. 

Mimo to wyspa Montserrat pozostała bliska założycielowi AIR Records. Po niespodziewanym wybuchu uśpionego od 500 lat wulkanu (poziom zniszczeń możecie zobaczyć tu ) sir Martin zorganizował koncert charytatywny na rzecz ofiar kataklizmu w Royal Albert Hall w Londynie z udziałem artystów, których albumy powstawały na wyspie.

Obecnie AIR Montserrat znajduje się na terenie uznanym za zagrożony. Niegdyś azyl rock&rollowej arystokracji, dzisiaj zaś zgniła, zapomniana przez świat ruina.

shanethoms1-1

shanethoms2

W 2011 grupa amerykańskich archeologów SLAM podjęła się badań terenowych we współpracy z Narodowym Funduszem na rzecz Renowacji Zabytków. W okolicach studio odnaleźli rozrzucone taśmy nagraniowe, dyskietki, instrukcje techniczne, formularze i puste futerały na gitary.

„Kontrast pomiędzy pełnymi życia nagraniami wideo muzyków, którzy kiedyś pracowali i grali w tej przestrzeni, a obecnym stanem ciszy i zupełnego zaniedbania był szokujący – zarośnięte drzwi do studia zwisały z zawiasów, wiele pomieszczeń jest częściowo zalana, sufity i podłogi uginają się i gniją, basen pełen jest mułu i wszędzie jest mnóstwo pyłu wulkanicznego” – pisali później.

To jasne, że niszczejące studio stanowi istotny element historii rock&rolla. Niestety jego lokalizacja nie pozwala na konserwację budynku, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo ponownej erupcji. Cała populacja południowej strony wyspy opuściła swoje domostwa i ludzie przenieśli się na bezpieczną, północną część, lub całkowicie opuścili wyspę. Po kataklizmie liczba mieszkańców Montserrat spadła z 11 tysięcy do 4 tysięcy.

Czytaj: Zakazane piosenki, o których nawet nie pomyślałeś, ze mogły zostać zakazane.

Nazywana współcześnie „karaibskimi Pompejami” wyspa pozostaje obiektem zainteresowania poszukiwaczy przygód. Niezrażeni znakami ostrzegawczymi, grożącym zawaleniem stanem budynku, ani nawet rojącymi się od pszczół pomieszczeniami, turyści wciąż chętnie odwiedzają ruiny AIR Montserrat doszukując się szczątek dawnej wspaniałości.

shanethoms4

Fot. Shantetoms.

Tekst: Michał Maciejewski

Źródła: BBCMessynessychic, AirStudio.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *