Historia zaczęła się w 1964 roku na planie filmu „Yellow Submarine”. 22-letni George Harrison poznał o rok młodszą piękność Pattie Boyd. Wywiązało się między nimi gorące uczucie. Pattie stała się muzą i inspiracją Harrisona. I wkrótce powstała pierwsza piosenka dla niej – „It’s all too much for me”, pojawiła się na płycie “Yellow Submarine”.

To była pierwsza piosenka dla Pattie. Łącznie powstało ich jedenaście. Każda zapisała się w historii muzyki i każda ma swoją legendę. Większość z nich wydarzyła się w trójkącie Harrison, Pattie i Eric Clapton.

Harrison i Pattie wzięli ślub w 1966 roku . Rozpoczęła się tradycyjna sielanka małżeńska, która, jak przystało na gwiazdy rocka, nie trwała jednak długo, ale Pattie stała się prawdziwym natchnieniem i muzą Harissona. Dla swojej żony napisał m.in. „For You Blue”, gdzie śpiewał „Because you’re sweet and lovely girl, I love you”.

Znacie jeden z najpiękniejszych numerów, jakie pojawiły się kiedykolwiek na planecie ziemia? „Something” – to oczywiście hymn miłości Georga do Pattie. I jednocześnie jeden z najważniejszych numerów w historii muzyki popularnej.

Jednak po powrocie Harrisona z Indii para przeżywa kryzys. Pattie uskarża się na niewierność męża. Wtedy na scenę wkracza Eric Clapton. Swoją drogą – bardzo bliski przyjaciel Harissona.

Clapton poznaje Pattie jako żonę George’a i zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Pisze o niej w piosenkach Derek and the Dominos „I Am Yours” i „Bell Bottom Blues”.

W 1970 roku pisze też list miłosny do Pattie i wyznaje jej swoje uczucia. Choć związek z Pattie Harrisonem od dawna daleki jest od ideału, ona nie jest gotowa zostawić lub zdradzić męża. Clapton skarży się na złamane serce w kolejnej piosence Derek and the Dominos, „Why Does Love Got To Be So Sad”.

Niemożliwa do spełnienia miłość stała się inspiracją  dla kolejnego arcydzieła w historii o tytule „Leyla”.

Mimo piękna piosenki, jej siły i rozbrajającej szczerości tekstu Claptona, Pattie Boyd cały czas wzbrania się przed porzuceniem Harrisona. Clapton komponuje „Wonderful Tonight”. Boyd pozostaje nieugięta. Clapton załamuje się i pogrąża w heroinowym nałogu. Wychodzi z niego dopiero w 1973 roku.

W międzyczasie George Harrison nawiązał kolejny romans…., tym razem w żoną Ringo Stara – Maureen. Sama Pattie też była obiektem wielu westchnień. Kochał się w niej podobno również Lennon i Mick Jagger. Tuz przed rozstaniem z  Georgem miała jeszcze romans z Ronem Woodem z Rolling Stones. Ale Harrison, po rock`n`rollowym etapie swojego życia, właśnie zanurzał się w religię. Wszystko to poskutkowało rozpadem małżeństwa w czerwcu 1974 roku.

Pattie Boyd wpadła w objęcia Erica Claptona. Co prawda pobrali się dopiero w 1979 roku. Ale wkrótce okazało się, że także i to małżeństwo nie jest było wolne od zdrady. Jak wiadomo wierność rockmana to bardzo rzadki dar.

Clapton pisze „She’s Waiting” i „Just Like A Prisoner”, widząc, że emocjonalna przepaść między nim i wieloletnią miłością, którą w końcu zdobył, stale się powiększa. Małżonkowie kłócą się, rozstają, godzą i wracają do siebie. Związek jest burzliwy.

Po jednym z rozstań Clapton zwraca się do Patty w piosence „Same Old Blues”: „I miss you already, baby, more than words can say”. Słowa jednak niewiele mogą zmienić. Para rozstaje się na dobre w 1988 roku.

Piosenki pozostały…

Fot (źródło): http://weheartit.com/entry/group/19648580

2 Responses to O kobiecie, dla której napisano jedenaście hymnów rocka

  1. ada says:

    Nie czytam dalej. Ilość błędnych informacji jest porażająca.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *