Niekoniecznie znana szerokiej publiczności, artystka – Ally Burnett wygrała właśnie sprawę o plagiat z wokalistką Carly Rae Jepsen i grupą Owl City. Dostanie za to 800 tys. dolarów. Czym jest tak naprawdę plagiat?

Ally Burnett nagrała piosenkę “Ah, It’s a Love Song” w 2010 r. Dwa lata później na rynku pojawił się utwór “Good Time”, który zamieszczono na płycie Carly Rae Jepsen, oraz zespołu Owl City.

Oba utwory mają praktycznie identyczny, niezmieniony refren. Jednak w przypadku kompozycji “Good Time”, jako autorów wymieniono jedynie Adama Young`a z Owl City, a także Matt Thiessen`a i Brian Lee /produceni, oraz kompozytorzy związani z zespołem/. O Ally Burnet nawet nie wspominano. Teraz, orzeczenie sądu nieco skoryguje tę rzeczywistość, czy też raczej – przywróci ją do stanu faktycznego?

 Język prawniczy nie definiuje plagiatu. Definicję tę znajdujemy jednak na wielu innych płaszczyznach, a w powszechnie przyjmuje się, że jest to najkrócej ujmując, kradzież cudzego dzieła. Słusznie.

Na gruncie prawnym plagiat to bezprawne przywłaszczenie utworu, albo całego, albo w części, który jest prawnie chroniony /czyli jest utworem w rozumieniu pr. aut./. Wyróżniamy plagiat jawny i ukryty – ten pierwszy jest przeniesieniem wprost całego, bądź części cudzego utworu jako własny. Plagiat ukryty polega na częściowej redakcji/zmianie/przekształceniu splagiatowanego dzieła.

W Pr. Aut. plagiat reguluje art. 115.

  • 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo, bądź wprowadza w błąd co do autorstwa całości, lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
  • 2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej, albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie” (…)

Ustęp pierwszy przytoczonego artykułu w praktyce przekłada się to na sytuację, kiedy sprawca:

  • przywłaszcza/lub wprowadza w błąd co do autorstwo całego utworu
  • przywłaszcza/lub wprowadza w błąd co do autorstwo części utworu
  • przywłaszcza/lub wprowadza w błąd co do autorstwo wykonania, lub jego części

Z powyższego wynika, że przepisy karne związane z plagiatem również można stosować utworów wykorzystujących sampling, w których autorstwie nie pojawia się artysta utworu pierwotnego. /w ten sposób konstytuuje się zupełnie nowa płaszczyzna dla rozważań na temat autorstwa nowego singla Juniora Stressa – przy wszystkich założeniach teoretycznych dotyczących tego przypadku/.

Czytaj: Problemów samplingu ciąg dalszy. Kto jest autorem nowego singla Juniora Stressa.

Jednak odpowiedzialność plagiatora nie kończy się na cytowanym powyżej art. 115.1. Zanim jednak przejdziemy dalej, warto przypomnieć sobie źródło tak jasno zdefiniowanej odpowiedzialności plagiatora. Jest nim artykuł 16 Pr. Aut., który daje twórcy wyłączny monopol w dziedzinie rozporządzania jego osobistymi prawami autorskimi.

Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:

  • 1) autorstwa utworu;
  • 2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;
  • 3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;
  • 4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;
  • 5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Prawo autorskie daje twórcy niezwykle mocną pozycję względem wszystkich odbiorców jego utworu. Prawo do oznaczenia utworu, jak zauważymy, jest wieczne i przysługuje niezależnie od umowy licencyjnej, czy przeniesienia praw autorskich /choć prawnicy próbują formułować umowy, w których próbują obejść tę zasadę/.

Przepisy karne dotyczące plagiatu, a więc na gruncie prawnym „przywłaszczenia sobie autorstwa bądź wprowadzenia w błąd co do autorstwa” mają swoje uzasadnienie w przytoczonym powyżej artykule 16. Stąd bierze się tak mocna ochrona twórcy, jako autora dzieła.

Stąd też ustawa penalizuje również → rozpowszechnianie /w art. 115.2/ takiego utworu /plagiatu/, zarówno w oryginalne, jaki i pod postacią opracowania /twórcze covery – bez podania twórcy utworu pierwotnego!!!/, lub też wprowadza do niego publicznie /czyli kieruje do nieoznaczonej liczby osób, a każda z nich powinna mieć swobodny dostęp do dzieła/ zmiany zniekształcające utwór. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Ten ostatni przypadek /“zmiany zniekształcające utwór”/ jest dość interesujący w świetle art. 16.3 pr. aut., który mówi o prawie twórcy do integralności utworu. Zatem przeróbki, skróty, uzupełnienia – jeżeli zmierzają do ośmieszenia twórcy pierwotnego, zmiany przekazu jego dzieła, ujmowaniu jego wartości twórczej – również mogą stać się podstawą postępowania karnego.

Wracając jednak o problematyki plagiatu – nie istnieje „plagiat nieświadomy”. Ustawa nie zna takiego pojęcia i jak zauważymy, wypływa to z treści art. 116 – kto „przywłaszcza cudze autorstwo” – ten podlega karze. Koniec kropka.

Wpadki zdarzały się największym. Wystarczy przypomnieć tutaj historię George`a Harissona i jego pierwszego, wielkiego hitu po rozpadzie The Beatles, czyli utworu „My Sweet Lord”, któremu zarzucano plagiat piosenki The Chiffons, “He’s So Fine”. Po wieloletnim procesie ostatecznie uznano, że eks-Beatles popełnił plagiat nieświadomie.

Czy tak było? Możecie sami ocenić to sami.

Mimo, że od lat `70 minęło już sporo czasu, to plagiat, wraz z nadejściem cyfrowych czasów i pojawieniem się samplingu jest chyba jeszcze bardziej palącym problemem niż kiedyś. Dzisiaj, masowo pomija się twórców utworów, z których czerpane są próbki. Pamiętajmy więc, że każde pominięcie autorstwa utworu pierwotnego automatycznie daje możliwość posiadaczowi praw autorskich wytoczenia samplującemu sprawy o plagiat.

Tym bardziej, że /wbrew niektórym opiniom/ nie ma również żadnych problemów z umiejscowieniem plagiatu w Internecie. Zauważmy, z treść artykułu 115 nie ogranicza w żaden sposób miejsca, w którym plagiat będzie rozpowszechniany. Stąd również Internet – jako nośnik o charakterze publicznym będzie wyczerpywał przesłanki warunkujące plagiat.

Źródła:

“Przebój Carly Rae Jepsen to plagiat”; interia.pl

Cops and Rockers: George Harrison Loses “My Sweet Lord” Plagiarism Case; wzlx.cbslocal.com

Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarza pod red. Janusza Barty i Ryszarda Markiewicza, wyd. 5., Warszawa 2011

Fot. sxc.hu

One Response to Kolejny artysta wygrał sprawę o plagiat. Co to w ogóle jest?

  1. Milvab says:

    Ponoć Led Zeppelin przodowali w plagiatach, to samo ceniony kompozytor i twórca musicali Andrew Lloyd Webber. Wszystko jest remiksem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *