Związek Producentów Audio Video zawiadomił policję o włamaniu na ich konta pocztowe. Według oficjalnego komunikatu ZPAV zdobyta drogą przestępstwa korespondencja została następnie wykorzystana przez stowarzyszenie STOART.

ZPAV w swoim komunikacie twierdzi, że STOART dzięki zdobytej nielegalnie korespondencji chciało podjąć “próbę wpłynięcia na przebieg prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postępowania, mającego wskazać jednego inkasenta wynagrodzeń z tytułu odtwarzania na rzecz posiadaczy praw pokrewnych, w szczególności producentów fonograficznych i artystów wykonawców”.

Czytaj: STOART ściga biblioteki. Po co to i komu

Policja oficjalnie wszczęła już śledztwo w sprawie na podstawie art. 267 par. 1 Kodeksu Karnego w sprawie uzyskania nielegalnego dostępu do kont pocztowych ZPAV i ujawnienia tak uzyskanych informacji osobom trzecim.

Wojna pomiędzy obiema organizacjami trwa w najlepsze.

ZPAV na swoim www informuje także, że:

“Ponadto w ciągu ostatnich tygodni miała miejsce inna próba dyskredytacji ZPAV przez osobę mającą biznesowo-towarzyskie powiązania ze STOART-em, która złożyła fałszywy donos na ZPAV do MKiDN, wprowadzając w ten sposób w błąd urząd administracji państwowej. MKiDN zwróciło się do ZPAV i uzyskało pełną dokumentację niezbędną do złożenia zawiadomienia o przestępstwie w tym zakresie”.

Strona internetowa STOART-u milczy.

Zaraz, zaraz, te organizacje miały dbać o dobro twórców? Aha.

Fot. Michael Molenda/Flickr

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *