3,6 miliona postów na Instagramie przeanalizowała amerykańska organizacja antynarkotykowa “Coalition against drug abuse”. Wszystko po to, by sprawdzić jakie upodobania ma publiczność festiwalowa, pod kątem narkotyków. Wyniki są zaskakujące? Zobaczcie.

Mapa dotyczy oczywiście Stanów Zjednoczonych, gdzie moda na festiwale z roku na roku jest powszechniejsza i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym osłabła. Zresztą zjawisko to można zaobserwować na całym świecie. Również w Polsce, gdzie zainteresowanie substancjami odurzającymi jest równie wysokie co w innych krajach. Być może dostępność narkotyków jest nieco trudniejsza, ale wystarczy odwiedzić kilka letnich miejscówek, by zauważyć, że dla naszych rodaków mało rzeczy na świecie sprawia problemy. I z pewnością nie należy do nich znalezienie dealera.

Zresztą, niektóre imprezy wręcz wydają się być stworzone, by doświadczać ich na haju, choć założenie przeważnie bywa całkowicie odwrotne – bogactwo doznań, jakie oferują organizatorzy ma zastąpić publiczności ucieczkę w poszerzone stany świadomości. A co robi publiczność? Oczywiście robi swoje.

Według CADA w ubiegłym roku opublikowano ponad 3,6 miliona postów festiwalowych na Instagramie.

Narkotykinafestiwalach1

Na wykresie widzimy, że około połowa postów pochodzi z Electric Daisy Carnival i Ultra Music Festival. Dlaczego akurat one przodują w ilości zamieszczonych postów? W przypadku, w którym pozostała część festiwali ma miejsce raz do roku, EDC i Ultra pojawiają się w wielu większych miastach właśnie pod tą marką.

Obydwa festiwale to także imprezy electro dance music (EDM), z czego możemy wywnioskować, że publiczność tych festiwali stanowi aktywna w social mediach część społeczeństwa. Są to głównie ludzie urodzeni po roku 1980, udzielający się chętnie na Instagramie.

Ilu z nich korzystało wspomniało o zażywaniu?

Narkotykinafestiwalach2

Jeśli spojrzymy na wykres całkowitej liczby postów dotyczących narkotyków dla każdego wydarzenia widzimy, że tu również nie ma niespodzianek. Electric Daisy Carnival daleko przed peletonem z 40,409 postami, potem Ultra 17,148 postów.

zalacznik3

Podczas analizy wykresu wskazującego jaki procent postów festiwalowych dotyczył używek wyłania się nowy lider. Festiwal z najmniejszą liczbą postów w badaniu, lecz z najwyższym procentem postów o dragach. Ze wszystkich postów dotyczących Marley Fest 11.6% dotyczyło narkotyków. Po Marley Fest na drugim miejscu jest KISS Country Chili Cook-Off z 5.96%, za nim Summerfest z 3.62% i EDC z 3.61%. Czy nas to dziwi? Znając poniższą piosenkę – raczej nie.

CO właściwie ludzie biorą na festiwalach?

Moglibyśmy spodziewać się, że będzie przodować MDMA (Molly, Ecstasy) i marihuana, lecz w badaniu wzięto pod uwagę również alkohol. Ten został wymieniony w 31 149 postach. MDMA jest najpopularniejszym wśród społeczności festiwalowych zakazanym narkotykiem na Instagramie z wynikiem 25.605 postów. Za nim jest maryśka z 9.705 postami i kokaina z 4.779 postami. Opisy zawierające treści, jak „drugs” albo „tripping” zaklasyfikowano jako General Drug Terms i to one są na czwartym miejscu w rankingu.

 Narkotykinafestiwalach

Alkohol stanowi nieodłączny element każdego festiwalu. Ludzie go pożądają, a sponsorzy na nim zarabiają. Koło się zamyka. To najczęściej wymieniana używka na Instagramie. Pamiętacie co o nim pisał Witkacy?: “Na przestrzeni już paru lat daje alkohol skutki psychiczne tak ujemne, że odruchem każdego szanującego się człowieka i społeczeństwa powinna być absolutna (nawet małe piwo wy-
kluczone!!) abstynencja i prohibicja”.

Wysoki odsetek postów z MDMA w opisie zawdzięczamy dużym imprezom electro: EDC (42.99% postów), Ultra (37.68% postów), a także Tomorrowland, Camp Bisco, Holy Ship! Najbardziej interesująco wygląda jednak słupek Marley Festu ze względu na dwie osobliwości: najwyższy procent postów z marihuaną i najniższy procent postów z alkoholem. Przypadek? Nie sądzę.

Burning Man, czyli kilkudniowa impreza na środku pustyni w Nevadzie, w czołówce postów z hasztagami, jak #mushrooms, #LSD, #DMT i #mescaline. Na Tomorrowland i Camp Bisco najpowszechniejsze były opisy klasyfikujące się pod General Drug Terms, jak #tripping, #psychodelic, #drugs

Czytaj: Jak Bob Dylan wprowadził The Beatles w świat marihuany

Czy podczas festiwali muzycznych ludziom puszczają hamulce, a oderwani od rutyny codzienności „dają się porwać melanżowi”, zapijanym? CADA nie ma wątpliwości, że w jakimś procencie tak. Dlatego przestrzega imprezowiczów, by uważali na odwodnienie pojawiające się w skutek łączenia alkoholu z narkotykami, oraz udar słoneczny  (jak łatwo jest zasnąć na słońcu).

Na sam koniec- relacja bezpośrednia

Pewien poranek w Płocku. Byłem na Audioriver. Zasnąłem około 4 nad ranem w namiocie i zostałem obudzony żarem nie do wytrzymania. Było nieco po 9 i słońce ogrzewało już całe pole namiotowe. Wypełzałem z namiotu i spotkałem znajomego. Siema XYZ*, co tam? – zagadałem. Mef, kodeina, emka, jointy i połówka kwasa przed chwilą, teraz idę łoić bro, a co tam?

Dla zainteresowanych – świetny dokument o problemie niekontrolowanego rozwoju, chemiczych używek zalewających festiwale pt. “What`s In My Baggie”. Mocna rzecz

Źródła: DrugAbuse, Cracked.com

Fot. Jason Persse/Flickr lic. CC-BY SA

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *