Smartfony to zagrożenie dla przemysłu filmowego – uznała organizacja Motion Picture Association of America, radząc swoim członkom jak najszybsze dostarczenie odpowiednich, atrakcyjnych treści do właścicieli tych urządzeń.

Zdaniem MPAA, że przemysł filmowy nie może przespać okazji i jednocześnie wyzwania, jakie niosą ze sobą coraz bardziej doskonalsze urzędzenia mobilne. Jeżeli w opowiednim czasie dystrybucja filmów nie trafi również na urządzenia mobilne – teren mogą zagospodarować piraci – ostrzega MPAA.

Czytaj: Koniec legalnego oglądania nielegalnego streamingu?

Co ciekawe ostrzeżenia ze strony przemysłu praw autorskich o zmasowanym ataku piratów trwają, aczkolwiek z danych opublikowanych za ubiegły rok wynika, że branża filmowa znowu odnotowała rekordowy rok z przychodami rzędu 39,5 mld dolarów.

Wiadomo, że zmiana w polityce przemysłu filmowego dbającego o maksymalną kontrolę nad kilkoma zaledwie źródłami dystrybucji treści (głównie kin + sprzedaż DVD), wkrótce się zmieni. Pierwszym sygnałem jest np. decyzja The Walt Disney Company, który kilka tygodni temu udostępnił aplikację na każde urządzenie z iOS (dostępna jest niestety tylko w USA). Użytkownik, w każdym miejscu i czasie ma możliwość sięgnięcia do dowolnego filmu z katalogu 400 dzieł wytwórni. To prawdizwy przełom, ale w sumie nie spodziewajmy się rewolucji.

Na razie bowiem przemysł filmowy chce wymyśleć sposób, by dzięki smartfonom do kina trafiało jeszcze więcej ludzi niż obecnie, niż korzystać z nich jako nowego środka dystrybucji filmów (np. w streamie). – Możemy użyć nowej technologii do poszerzenia naszej oferty, dzięki smartfonom możemy oferować więcej treści, ale jednak nigdy nie zastąpią one tego co daje widzom wspólne oglądanie filmu w kinie – uznał szef Chris Dodd z MPAA, cytowany przez Torrent Freak.

MPAA przekonuje swoich konserwatywnych członków, że nowe technologie nie są zagrożeniem, a szansą na zwiększenie dochodów przemysłu. Z drugiej jednak strony w oficjalnych zaleceniach dla właścicieli kin podkreśla konieczność walki z każdym urządzeniem posiadającym mozliwość nagrywania, a które jest wnoszone na salą kinową – wsród tych złych urządzeń wymieniany jest oczywiście smartfon, który, jak wiadomo nie jest wykorzystywany do wykonywania pirackich kopii filmów w kinach (ze względu na niezwykle słabą jakość takiej kopii).

“Zarządzający kinem powinien natychmiast zawiadomić organy ścigania, gdy tylko podejmą podejrzenie na temat prawdopodobnego kopiowania filmu. Nikt powinien zakładać, że aparatem cyfrowym, czy telefonem komókowym nie da się wykonać kopii całego filmu” – głoszą jednak oficjalne zalecenia MPAA.

Źródło: TorrentFreak, MPAA.org

Grafika: MPAA.org

Fot. Chris Dodd, szef MPAAMotion Picture Association of America

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *