Fascynacja muzyków środkami psychoaktywnymi nie jest zjawiskiem nowym, tak jak związki muzyków z tymi substancjami (podobnie zresztą jak ich fanów). W pewnych przypadkach jednak, fascynacja doszła była nieco większa niż kilkugodzinny lot. Pamiętacie grupy, które zostały zainspirowane przez narkotyki, a może wcale nie kojarzycie, że są one związane z narkotykami? Okazuje się, ze jest ich całkiem sporo.

Macie coś przeciwko temu? Przy całej kontrowersji, jaka towarzyszy narkotykom, oraz kwestii ich legalizacji, bądź utrzymania delegalizacji – jedno jest pewne – ich związek z kulturą jest bardziej niż oczywisty.

Doskonały komik amerykański Bill Hicks zawarł całą prawdę o związku dragów z muzyką w następującym zdaniu: Wierzę, że narkotyki zrobiły dla nas wiele dobrego. Jeśli ty nie wierzysz, że narkotyki zrobiły wiele dobrego zrób mi przysługę… kiedy wrócisz do domu zbierz wszystkie swoje taśmy, nagrania i cd i spal je. Bo wiesz co? Muzycy, którzy tworzyli tę świetną muzykę, która poprawiała jakość naszego życia przez wszystkie te lata byli zajebiście naćpani. Beatlesi byli tak naćpani, że pozwolili Ringo zaśpiewać parę kawałków.

The Magic Mushrooms – Magiczne Grzyby

Aby obrać taką nazwę, grupa ewidentnie musiała doceniać efekty działania psylocybiny, czyli psychodelicznego alkaloidu z rodziny tryptamin, który występuje w wielu gatunkach grzybów psylocybinowych, zwanych też magicznymi. Jednak, jak chce legenda, Josh Rice – późniejszy wokalista grupy – zadał kiedyś pytanie Allanowi Ginsbergowi, jaka nazwa dla kapeli jego zdaniem byłaby najlepsza. Ginsberg odpowiedział, że Magiczne Grzybe. Zdarzenie to miało miejsce jesienią 1965 roku. Rok później, po sukcesie, jaki odniósł utwór „Its-A-Happening”, Magicznym Grzybom zaczęto się uważnie przyglądać. Wkrótce wytwórnia płytowa A&M Records odkryła prawdziwe znaczenie nazwy zespołu i wycofała ze sprzedaży wszystkie jego płyty.

Codeine – Kodeina

Pionierzy slowcore i sadcore rodem z USA. Wolne tempo i niski, nosowy wokal Stephena Immerwahra to ich znaki rozpoznawcze. Jak sama nazwa wskazuje, Kodeina ma depresyjny wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, lecz może także wywołać euforię oraz wprowadzać słuchaczy w błogą apatię.

Morphyne – Morfina

Działanie silniejsze od kodeiny. Alternatywny rock z odrobiną bluesa i jazzu wzmocniony brzmieniem nie z tego świata uzyskanym przy pomocy hybrydowych instrumentów projektu wokalisty i basisty Marka Sandmana. Wydana w 1993 roku płyta „Cure the Pain” faktycznie jest w stanie ukoić każdy ból. Zespół o randze kultowego zwłaszcza, ze sam Sandman zmarł przedwcześnie w 1999 roku podczas koncertu. Do dzisiaj jednak jego “Buena” robi gigantyczne wrażenie.

The Crystal Method – popularna nazwa metamfetaminy

Nazwa tego zespołu nie podoba się już nawet samym jego członkom. Ken Jordan tłumaczy, że gdy grupa powstawała w latach 90. miał to być po prostu żart. Gdy stało się jasne, czym na prawdę jest metamfetamina, żart przestał być śmieszny a członkowie grupy zaczęli krótko obcinać wszelkie spekulacje i skojarzenia co do swojego poparcia dla narkotyków innych niż trawka. Z drugiej strony takie kawałki jak “Trip Like I Do”, albo “She’s My Pusher”? No właśnie.

Rich Kids on LSD – Bogate dzieciaki na LSD

Powstała w 1982 roku kalifornijska grupa grająca hardcore punk nie do końca zasłużyła na swoją nazwę. Jak przytacza całe zdarzenie wokalista zespołu – Jason Sears w wywiadzie dla The Trasher z 2002 roku – gdy zespół już grał, choć nie miał jeszcze nazwy, ktoś wyraził się o nich w niezbyt wybrednych słowach „bogate dzieciaki na kwasie” i tak już zostało.

Motörhead

Po tym, jak został wyrzucony z grupy Hawkwind za używanie „niewłaściwych dragów” Ian „Lemmy” Kilmister wykrzesał ze swojego napędzanego amfetaminą i kokainą mózgu pomysł stworzenia Motörhead – kapeli, która będzie tak „szybka i zdeprawowana jak MC5.” Nazwa zespołu pochodzi od slangowej nazwy osoby stale zażywającej amfetaminy. Jednocześnie był to tytuł ostatniego utworu, jaki napisał Lemmy będąc jeszcze w Hawkwind.

EMF

Pamiętacie krótkie szaleństwo na punkcie tej kapeli z GB?  Brytyjski zespół słynny ze swojego hitu „Unbelievable” z 1990 roku. Przez pewien czas członkowie zespołu twierdzili, że to skrót od „Epsom Mad Funkers” zaprzeczając innym interpretacjom, jak choćby najbardziej oczywistej „Ecstasy Motherfuckers.”

Chicks on Speed – Laski na Spidzie

To zespół i projekt artystyczny jednocześnie. Jego autorkami są Australijka Alex Murray-Leslie i Amerykanka Melissa Logan. Dziewczyny poznały się na studiach w monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1997 roku i od tego czasu raczą swą wierną publikę niezapomnianymi doznaniami muzyczno-artystycznymi. Kontrowersyjna nazwa dodaje im uroku.

Źródła:

AVClub, Internet.

Fot. Montecruz Foto/Flickr, lic. CC-BY SA

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *