Prawa autorskie stały się osią wielu newsów z branży muzycznej w tym roku. Najpierw Robin Thicke i Pharrell Williams zmuszeni byli zapłacić rodzinie Marvina Gaye niebagatelną sumę 17 mln dolarów na skutek udowodnienia w sądzie podobieństw pomiędzy ich wciąż gorącym hitem „Blurred Lines” a piosenką „Got To Give It Up” autorstwa Gaye. Następnie rozgorzała dyskusja o prawa do najpopularniejszej piosenki na świecie, a mianowicie urodzinowego „Happy Birthday To You.” Teraz zaś Jay Z wraz z Timbalandem udadzą się do sądu, by ustalić czy sampel zawarty w utworze „Big Pimpin” jest należycie licencjonowany. Jednakże tego typu sytuacje zdarzały się już dużo wcześniej. Postanowiliśmy odkopać kilka takich starszych sporów i odświeżyć czytelnikom pamięć. Warto bowiem zauważyć, jak mało kto w ogóle pamięta, by podane poniżej utwory, były w istocie nie tak oryginalne, jak mogło nam się zdawać.

1. Folsom Prison Blues – Johnny Cash (1955)

Aż trudno uwierzyć, że jeden z największych amerykańskich bardów dopuścił się plagiatu wobec innego artysty. Tym artystą był Gordon Jerkins, który na dwa lata przed wydaniem piosenki „Folsom Prison Blues” jednego z najwcześniejszych i największych hitów Johnny’ego Casha – napisał utwór „Crescent City Blues.” W piosence napisanej przez Casha znalazły się bowiem… dokładnie te same wersy, co u Jerkinsa! „I hear the train a­comin’, it’s rollin’ ’round the bend.” to słowo w słowo wersy „Crescent City Blues.” Niemniej rozprawa sądowa odbyła się dopiero dwadzieścia lat po wydaniu utworu – czyżby Jerkins dopiero wtedy zwietrzył interes? W konsekwencji Cash zobowiązany był zapłacić mu 75 000 dolarów! To były jedyne wersy „Folsom” zapożyczone skądkolwiek, reszta to dzieło Johnny’ego, tak samo jak sławne „I killed a man in Reno, just to watch him die.”

2. Come Together – The Beatles (1969)

John Lennon choć bardzo się rozwinął, jako autor piosenek na przestrzeni swojej przedwcześnie zakończonej kariery, zawsze odnosił się do starego Rock n’ Rolla jako swojego ulubionego gatunku. Jego sympatia jednak miała swój dramatyczny epizod, gdy trafił przed sąd za wykorzystanie motywów zarówno lirycznych, jak i muzycznych z piosenki „You Can’t Catch Me” Chucka Berry’ego. Lennon i McCartney świadomi byli podobieństw, więc wykorzystali zabieg zmiany tempa do jego zwolnionej formy, jakiej doświadczamy w “Come Together”. To jednak nie rozwiązuje problemu tekstu, bowiem „here comes ol’ flat­top, he come groovin’ up slowly” zawarte w hicie Beatlesów jest mniej więcej takie samo, jak „here come a flat­top, he was movin’ up with me” z piosenki Berry’ego. Sam Chuck Berry nie wniósł sprawy do sądu, ale Big Seven Music Group Corp. (wydawca „You Can’t Catch Me”) i owszem. Spór rozwiązano polubownie ustalając, że Lennon wyda trzy covery Berry’ego na swoich solowych płytach, co przyniesie więcej zysków z tantiem aniżeli jednorazowa grzywna. Tak też się stało i Lennon nagrał utwory: „Ya Ya”, „Angel Baby” oraz… cover oryginalnego „You Can’t Catch Me.”

3. Down Under – Men At Work (1981)

Wiele lat po wydaniu piosenki w programie telewizyjnym „Spicks and Specks” zadano pytanie: Jaka piosenka dla dzieci zawarta została w piosence „Down Under”? W ten sposób właściciele praw do jednej z najbardziej stereotypowych piosenek w historii Australii ­ „Kookaboora” ­ dowiedzieli się o nadużyciu wobec dzieła zmarłej już wówczas twórczyni dziecięcej piosenki­ Marion Sinclair. Plagiat nie dotyczył warstwy lirycznej, lecz melodii uderzająco podobnej do tej z „Kookaburry.” Sąd przyznał Larrikin Music dostało 5 procent udziału z zysków, jakie generuje „Down Under.”

4. Creep – Radiohead (1992)

To jeden z najmniej znanych przypadków wyszczególnionych na tej liście, tak samo jak jeden z najmniej oczywistych przypadków pogwałcenia praw autorskich, a także przypadek najszybszej reakcji wobec nadużycia. Nie dotyczyło ono bowiem ani tekstu, ani nawet melodii, ale sekwencji akordów, bowiem użyte zarówno w hicie „Creep” jak i piosence „The Air That I Breathe” zespołu The Hollies są takie same. Thom Yorke i Johnny Greenwood przyznali, że są fanami piosenki z lat 70-tych i bez większego sporu oddali Albertowi Hammondowi i Mike’owi Hazelwoodowi prawa do 50% udziału w zyskach.

5. Girlfriend – Avril Lavigne (2007)

„Girlfriend” to jeden z najbardziej znanych singli Avril Lavigne, oficjalnie potwierdzający jej wejście do świata muzyki Pop zamieszkałego wówczas przez Britney Spears, Christinę Aguilerę i rozbite na solistki Spice Girls. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę z tego, że ów „bilet wstępu” był podstawą dla sporu sądowego skierowanego przez The Rubinoos, którzy twierdzili, że styl tekstu hitu „Girlfriend” został zapożyczony z singla „I Want To Be Your Boyfriend” z lat 70­tych. Przedstawiciele młodej gwiazdy odparli atak zwracając uwagę sądu na różnicę w metrum i fakt, że The Rubinoos sami oparli swój hit na piosence „Get Off Of My Cloud” Rolling Stonesów.

Źródło: MusicTimes

Fot. Fernando Messino/Flickr lic. CC BY – SA

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *