Spory na gruncie prawa autorskiego są częstą sprawą. Najczęściej związane są z działaniami artystów, ale bywa też, że w roli pozwanego występują międzynarodowe korporacje, np. Disney/Target Corporation. Przedstawiamy tu 5 najsłynniejszych przykładów naruszenia prawa autorskiego i wyjaśniamy, jakie były rozstrzygnięcia w tych głośnych przypadkach, oraz co z tego dla nas wynika.

1. Rogers kontra Koons

Roger

Fot: Art Rogers – 1985; Polichromia: Jeff Koons – 1988 (źródło w obu przypadkach: The Design Observer Group)

Gdy w 1985 roku fotograf Art Rogers zrobił zdjęcie pary trzymającej na rękach osiem uroczych szczeniaków, a następnie sprzedał prawa do jego wykorzystania komercyjnego firmom pocztówkarskim, wiedział jedynie, że jego zdjęcie obiegnie świat w postaci słodkich kartek urodzinowych. Nie mógł się jednak spodziewać, że jego zdjęcia użyje w swojej pracy światowej sławy artysta Jeff Koons. Zbierając materiały do wystawy o banalności przedmiotów codziennego użytku Koons natrafił gdzieś na zdjęcie Rogersa. Fotografia tak mu się spodobała, że postanowił na jej podstawie stworzyć serię rzeźb, które przyniosły mu spory zysk. Gdy Rogers odkrył plagiat, pozwał Koonsa za naruszenie prawa autorskiego. Koons zadeklarował użycie zgodnie z prawem, jako parodię pierwotnej kompozycji.

Rozstrzygnięcie

Sąd uznał, że obydwie kompozycje są do siebie zbyt podobne, oraz że każdy „przeciętny odbiorca” uznałby pracę Koonsa za kopię zdjęcia Rogersa. Na tej podstawie argumentacja Koonsa o parodii została obalona. W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że dla przekazania tej samej idei, aby uniknąć zarzutów o plagiat, artysta mógł wypracować własny pomysł kompozycyjny, zamiast kopiować Rogersa. W efekcie Rogersowi przyznano nie tylko rację, ale i odszkodowanie za poniesione straty.

Wnioski

Sprawa ta jest jednym z najbardziej znanych i najczęściej komentowanych przykładów naruszenia prawa autorskiego twórcy przez artystę uprawiającego tzw. sztukę zawłaszczającą, tzn. taką, w której dzieło sztuki powstaje na bazie już istniejącego projektu, gotowego przedmiotu, kreacji czy kompozycji, ale dzięki wprowadzonym przez artystę zmianom, zyskuje nowy sens i przesłanie. Czy można w swojej pracy legalnie posłużyć się czyimś projektem, a jeśli tak, to do jakiego stopnia można, lub też należy go przekształcić, aby nie był to plagiat? Na te pytania nadal nie mamy jasnych odpowiedzi. Sprawa ta poruszyła także bardzo ważną kwestię fotografii nie tylko jako środka odwzorowania, czy utrwalania rzeczywistości, ale jako osobnego gatunku sztuki. Dzięki sporowi Rogersa z Koonsem dziś wiemy już przynajmniej, że nie można zawłaszczać czyichś pomysłów nie licząc się z konsekwencjami.

2. Associated Press kontra Fairey

obama

Fot: Mannie Garcia – 2006 (źródło: The New York Times); plakat: Shephard Fairey – 2008 (źródło: Wikipedia)

W 2008 roku znany artysta streetartowy Shephard Fairey tworzy plakat „Hope” przedstawiający kandydującego na prezydenta USA Baracka Obamę. Projekt błyskawiczne zyskuje światową sławę i staje się ikoną designu. Rok później agencja Associated Press (AP) informuje, że plakat Faireya powstał na podstawie zdjęcia wykonanego przez jednego z fotografów agencji —Manniego Garcii.

AP zażądała odszkodowania za wykorzystanie zdjęcia w pracy Faireya. Ten odpowiada argumentem, że jego praca nie spowodowała zmniejszenia wartości oryginalnej fotografii. Rozstrzygnięcie W styczniu 2011 roku Shephard Fairey i AP doszli do porozumienia, które zakładało podział zysków z plakatu.

Wnioski

Chociaż sprawa ta nie znalazła się w sądzie, wywołała głośną debatę na temat wartości dzieła w prawie autorskim. Zdjęcie zrobione przez Garcię raczej nie osiągnęłoby takiej popularności, jak plakat Faireya, więc również jego wartość byłaby mniejsza. Mimo, że sam Garcia publicznie przyznał, że był bardzo dumny ze swojego zdjęcia oraz tego, co Fairey z nim zrobił i jaki to miało efekt, powiedział również, że oczywiście miał problem z tym, że jego pracą posłużono się bez jego wiedzy i pozwolenia, oraz bez uznania autorstwa. Pamiętajcie: Autorstwo! W większości przypadków aby użyć czyjegoś zdjęcia, należy postarać się o odpowiednią licencję. W przypadku zdjęć nieobjętych licencją, należy podać źródło i autora zdjęcia.

3. Cariou kontra Richard Prince

carriou

Fot: Patrick Cariou – 2000; Adaptacja: Richard Prince – 2008 (źródło w obu przypadkach: artnet)

Kolejnym przykładem artysty działającego w nurcie sztuki zawłaszczającej jest Richard Prince. W swojej twórczości posłużył się on 41 zdjęciami francuskiego fotografa Patricka Cariou. Choć Prince argumentował, że jego prace, choć bazują na zdjęciach Cariou, w wyniku zmian zyskały nowy sens, w odpowiedzi Francuz i tak pozwał go za naruszenie praw autorskich.

Rozstrzygnięcie

W tym przypadku sąd długo zastanawiał się nad decyzją, a sprawa mocno podzieliła środowiska artystyczne. Niejasność budzi przede wszystkim kwestia tego, do jakiego stopnia należałoby zmienić przesłanie docelowego dzieła oraz kto miałby decydować o tym, czy zmiana ta jest wystarczająca. Ostatecznie sąd przychylił się do stanowiska Prince`a uzasadniając, że artysta na tyle zmienił estetykę prac francuskiego fotografa, że dzieło to zyskało odmienny charakter i może być uznane za pracę niezależną, nie łamiącą prawa autorskiego.

Wnioski

Inspiruj się pracami innych, ale nie imituj ich! Niech twoje dzieło będzie naprawdę twoje, aby nikt nie miał wątpliwości, kto jest jego autorem.

4. Modern Dog Design kontra Target Corporation

modern

Ilustracja: Modern Dog – 2008; T-shirt: Target (źródło w obu przypadkach: Business Insider)

W 2008 roku firma Modern Dog z Seattle przygotowała na zlecenie wydawnictwa Chronicle Books rysunki psów różnych ras. W 2011 roku Modern Dog pozwała konsorcjum Disney/Target Corporation, twierdząc, że w projekcie koszulek, jakie konsorcjum wypuściło na rynek, bezprawnie użyto ich rysunków czworonogów.

Rozstrzygnięcie

Sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta.

Wnioski

Pozew Modern Dog przeciw Disney/Target Corporation porusza ważną kwestię nierównej walki i szans w dochodzeniu do prawdy, małego studia projektowego z gigantem dysponującym nieograniczonymi niemal środkami. Aby pokryć koszty sądowe Modern Dog została ostatnio zmuszona do sprzedaży swojej siedziby. Ponieważ do rozstrzygnięcia sporu jeszcze daleka droga, pojawia się pytanie, czy w ogóle opłaca się stawać w szranki w tak nierównej walce. Tak! Tak! Tak! Zawsze broń swego projektu! Jest przecież twój. Nie oddawaj go bez walki!

5. Vanilla Ice kontra David Bowie/Freddie Mercury

Vanilla_Ice_and_MC_Hammer

MC Hammer and Vanilla Ice at Wet Republic. Fot. YoTuT/United States – lic. CC. BY 2.0

W 1991 roku Vanilla Ice wypuścił hit „Ice Ice Baby”. Użył w nim sampla piosenki „Under Pressure”, ale nie podał autorstwa Davida Bowiego i Queen. Gdy wybuchł skandal Vanilla Ice najpierw zaprzeczył użyciu Under Pressure a potem stwierdził, że cała sprawa to „żart”. Gdy Bowie i Queen wnieśli pozew, „żartowniś” musiał publicznie wyznać prawdę.

Rozstrzygnięcie

Sprawę rozstrzygnięto poza salą sądową. Vanilla Ice uznał autorstwo „Under Pressure” i zapłacił autorom piosenki odszkodowanie za poniesione szkody. kwota ugody nigdy nie została ujawniona.

Wnioski

To jedna ze spraw, kamieni milowych, które ukształtowały obecne podejście podmiotów praw autorskich do samplingu, które generalnie sprowadza się do zasady, że wykorzystanie rozpoznawalnego sampla musi wiązać się ze zgodą podmiotu, do którego on należy.

Źródła: 99designs/MiP/Internet

Fot. Patrick Cariou – 2000; Adaptacja: Richard Prince – 2008 (źródło w obu przypadkach: artnet)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *