Led Zeppelin to zespół, który do dzisiaj rozpala emocje nie tylko z powodu nowatorstwa, doskonałej techniki, pomysłów aranżacyjnych i nagraniowych, czy legend związanych z rock`n`rollowym stylem życia jego członków. Jest to też kapela, chyba jak żadna inna oskarżana jest co chwilę o plagiatowanie innych wykonawców.

Już sama nazwa przysporzyła im sporo problemów. 28 lutego 1970 roku, podczas trasy koncertowej w Danii, niespodziewanie musili zmienić swoją nazwę na The Knobs. Powodem był protest Evy von Zeppelin, która uznała, że użycie nazwiska jej szacownego rodu do zespołu grającego hałaśliwą muzykę było dla nie zniewagą. “Nikt im nie zabrania bycia sławnymi na na całym świecie, ale to nie powód, aby banda wrzeszczących małp używała czcigodnego nazwiska bez pozwolenia”. Z hrabiną usiłował rozmawiać osobiście Jimmy Page, jednak po tym, jak dowiedziała się, że okładka pierwszej płyty zespołu przedstawia symbol katastrofy rodu, czyli katastrofę sterowca “Hindenburg”, podobno wyszła z siebie, a sam Page musiał uciekać ze spotkania. Ostatecznie jednak Eva von Zeppelin nie wniosła sprawy do sądu, a zespół, wówczas już oficjalny kandydat do detronizacji The Beatles, mógł dalej używać swojej nazwy.

1. “Babe I’m Gonna Leave You” (rok 1969, album: Led Zeppelin)

Autorką piosenki “Babe I’m Gonna Leave You jest Anne Bredon (ur. 1930), folkowa wokalistka maerykańska, która napisała ją w późnych latach `50. Numer znalazł się na płycie Joan Baez “Joan Baez in Concert, Part 1”. Co ciekawe znała go z wykonania nie Anne Bredon, lecz innej folkowej wokalistki – Janet Smith. Zresztą utwór byłbardzo popularny (w linku wykonanie zespołu The Association). Na nieszczęście Baez opisała ją na płycie jako “utwór tradycyjny” i w tej wersji usłyszeli go Led Zeppelini, umieszczając swoją wersję na pierwszej płycie z podpisem “utwór tradycyjny, aranż. Jimmi Page”. Sprawa trafiła do sądu dopiero, gdy w latach `80 syn Anne Bredon zapytał ją, dlaczego śpiewała piosenkę Led Zeppelinów 🙂 Anne skontaktowała się z prawnikiem, czego efektem od 1990 roku utwór podpisywany jest “Anne Bredon/Jimmy Page & Robert Plant”. Anne otrzymała też zaległe tantiemy.

2.  “Dazed and Confused” (rok 1969, album: Led Zeppelin)

Autorem tej piosenki jest Jake Holmes (ur. 1939 r.) – amerykański kompozytor i tekściarz, specjalizujący się również w dżinglach (m.in. dla amerykańskiej armii “Be All That You Can Be” w latach `80). Page usłyszał ten utwór jeszcze grając w The Yardbirds. Kawałek na tyle im się spodobał, że wszedł na stałe do koncertowego repertuaru grupy, jednak nigdy nie został wydany na płycie (z wyjątkiem bootlegów). Po odejściu Page`a z The Yardbirds, gitarzysta Led Zeppelinów ponownie przearanżował piosenkę, a następnie wydano ją na pierwszym albumie supergrupy.

Holmes pozwał Page`a dopiero w 2010 roku. W 2011 roku sąd oddalił pozew, jednak według nieoficjalnych źródeł strony zawarły ugodę pozasądową.

3. “How Many More Times” (rok 1969, album: Led Zeppelin)

Czego w tej piosence nie ma. Specjaliści doszli do wniosku, że Page poskładał w jeden utwór motywy zaczerpnięte z “Beck’s Bolero” Jefa Becka (gdzie zresztą Page i Beck grali jako muzycy sesyjni), słychać w niej też motywy z “No Place to Go” Howlin’ Wolfa, oraz “The Hunter” Alberta Kinga, oraz słowa z piosenki Howlin` Wolfa – “How Many More Years” nagranej w 1951 roku. Jako autorzy “How Many More Times” przez lata byli wymieniani Jimmy Page, John Paul Jones i John Bonham. Od 1993 roku jako współautora uznano również Howlin` Wolfa (czyli Chestera Arthura Burnett – 1910 -1976), dzięki zaangażowaniu wydawnictwa ARC Music.

4. “Whole Lotta Love” (rok 1969, album: Led Zeppelin II)

Tym razem Led Zeppelin sięgnęli po piosenkę Williego Dixona (wł. William James Dixon 1915 – 1992) “You Need Love”. W 1986 roku Dixon wniósł sprawę o naruszenie praw autorskich. Sprawa zakończyła się ugodą pozasądową. Dixon został dopisany jako współautor utworu, oraz otrzymał tantiemy za piosenkę.

5. “Bring It on Home” (rok 1969, album: Led Zeppelin II)

Led Zeppelin ponownie sięgnęli do Williego Dixona. Jego kompozycję “Bring It on Home” zaśpiewał amerykański bluesman Sonny Boy Williamson. Wydano ją w 1963 r. Natomiast sama sprawa trafiła do sądu już w 1972 roku. Zeppelinów pozwała firma publishingowa – Arc Music należąca do Chess Records i oczywiście, jak w innych przypadkach sprawa zakończyła się ugodą sądową . Sumy ugody nie ujawniono.

5. “The Lemon Song” (rok 1969, album: Led Zeppelin II)


“The Lemon Song” to ponowne zaczerpnięcie z twórczości Williego Dixona, a konkretnie z jego piosenki “Killing Floor”. Piosenka trafiła przed oblicze sprawiedliwości łącznie z wymienioną wyżej “Bring It on Home” i tak jak w jej przypadku spór zakończono ugodą pozasądową.

6. I cała reszta….

Powyższe przykłady to nie jedyne przykłady problemów z autorstwem Led Zeppelinów. Zresztą panowie doczekali się rzeszy analityków poszukujących podobieństw do innych piosenek.

No i niestety, trudno w wielu przypadkach nie przyznać im racji. Jak będzie jednak w przypadku ich najsłynniejszego numeru “Stairway to heaven”, który niedługo trafi przed oblicze sprawiedliwości. W przypadku tak znanej piosenki, wręcz sztandarowej kompozycji tego zespołu, trudno będzie chyba po raz kolejny zawierać ugodę przedsądową.

Źródła:

1. www.ledzeppelin.com

2. www.abc.net.au -> Led Zeppelin

3. allmusic.com

4. www.songfacts.com

Fot. Gus Pasquerella

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *