Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska chce, by polskie firmy przestały się reklamować w pirackich serwisach. “Wykupując na nich reklamy, firmy wyprowadzają pieniądze z polskiej gospodarki” – uważa IAB Polska.

IAB szacuje, że pirackie serwisy zarabiają na reklamach nawet 50 mln zł rocznie. Stąd inicjatywa związku została oficjalnie poparta przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Pomysłodawcy zdają sobie sprawę, że być może nie wpłyną na skalę piractwa, ale zdają sobie sprawę, że mogą wpłynąć na serwisy, które streamingują treści nie posiadając do tego żadnych uprawnień od autorów (bądź podmiotów pr. aut.).

Czytaj: Kinomaniak, a prawo autorskie. Te serwisy to totalny obciach. Porzućcie je

Do “Inicjatywy na rzecz uczciwej reklamy” przystąpili Grupa Onet, IDMNet, Cyfrowy Polsat, Redefine, WP.pl, TVP, Agora, mBAnk, oraz Evio. Inicjatywy zakłada odcięcie od reklam serwisy “łamiące prawo autorskie”.

Zdaniem IAB, większość serwisów, znajduje się poza granicami kraju co niekorzystne wpływa na cały rynek reklamy w Polsce:  – Nam bardzo zależy na tym, żeby firmy zrozumiały tę sytuację, co się z tymi pieniędzmi dzieje i w jaki sposób funkcjonuje rynek reklamy internetowej. Od tej świadomości wszystko się zaczyna. Jeżeli właściciele budżetów reklamowych zrozumieją, że wbrew temu, co mogą początkowo myśleć, niereklamowanie się w serwisach pirackich jest w ich najlepiej pojętym interesie, wtedy będziemy mieli bardzo duże poparcie – powiedział w wywiadzie dla “Gazety Prawne”j, Włodzimierz Schmidt, prezes zarządu Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska. 

Źródło: iab.org.pl

Fot. ilco, sxc.hu

2 Responses to Polska. Pirackie serwisy zarabiają na reklamach 50 mln zł rocznie

  1. Zamiast coś zabraniać , lepiej przydałoby się po prostu zrozumieć źródło problemu i coś z tym zrobić. Sprawdzić dlaczego są one tak popularne w Polsce i znaleźć rozwiązanie. Może to problem branży, która nie zaadaptowała się do nowych realiów konsumenta?

    • Michał Kowalski says:

      Akurat w tym przypadku jak najbardziej popieram. Z tekstu wynika, że chodzi o serwisy pirackie, typu Kinomaniak, czy Chomik, które ewidentnie żerują na dziełach twórców. Co do zrozumienia źródła problemu – pełna zgoda. Pojęcie – najlepiej, by Internet nie istniał – wciąż jest żywe 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *