Prawo autorskie jest zawiłe, nie odpowiada rzeczywistości, a wiedza na jego temat jest niezwykle słaba, jednocześnie zaś Polacy są gotowi ponieść zbiorową opłatę za korzystanie z treści w interencie, już teraz zresztą przymykają oczy na łamanie prawa w sieci – wynika z raportu “Centrum Cyfrowego Projekt: Polska”.

Bardzo ciekawy dokument pominięty niestety przez większość mediów w zasadzie obrazuje wszystko to, co intuicyjnie wiemy na temat prawa autorskiego we współczesnych, cyfrowych czasach. Raport “Prawo autorskie w czasach zmiany. O normach społecznych korzystania z treści” próbuje jednak pójść dalej poszukując odpowiedzi na pytanie co zrobić z faktem braku odpowiednich instrumentów w obowiązującym prawie, które mogłyby regulować sferę zarówno twórcy, jak i użytkownika, z korzyścią dla obu..

Zacznijmy jednak od podstawowego problemu, który dotyka praktycznie każdego obywatela w tym kraju – kompletnej nieznajomości prawa autorskiego. Z odpowiedzi, które znajdują po lewej stronie wynika, że traktują je bardzo intuicyjnie.

Szczególnie dużo problemów nastręcza nieustająco dozwolony użytek, a szczególnie jego potoczne rozumienie, z którego ma wynikać, że jeżeli wykorzystujemy czyjeś dzieło w celach niekomarcyjnych to wówczas takie działanie jest dozwolone. Niestety nie jest – przykładem są wysypujące się, jak grzyby po deszczu przeróbki, covery, a także memy, które w myśl obowiązującego prawa – jeżeli remikser nie ma licencji na użycie materiału źródłowego w celach publikacji, rozpowszechniania, czy remiksowania /tworzenia opracowania/ – są naruszeniem prawa autorskiego i dają podstawy do wszczęcia sprawy cywilnej, a nawet karnej przeciwko niemu.

Jedno jest pewne, w świadomości użytkowników internetu, Chomik.pl stał się miejscem “passe”, i w zasadzie, każde pytanie dotyczace tego serwisu oznacza zawsze odpowiedź, że na pewno jest to nielegalne. Ciekawe jednak, iż pomimo tak nagatywnego odbioru tego serwisu wciąż cieszy się on olbrzymią popularnością.

Trzeba zaznaczyć też, że moim zdaniem, prawo autorskie jest jeszcze bardziej restrykcyjne niż miałoby to wynikać z niektórych pytań zadanych respondentom w ramach badania np. Jan, który robi kopie swojej płyty DVD, by ją rozdać w pracy niekoniecznie robi to legalnie, jak chcieliby autorzy raportu. Zależy, czy ci koledzy są rzeczywiście kręgiem uprawnionych z art.23 pr. aut., poza tym dozwolony użytek uznaje za dozwolone pojedyncze kopie, a nie całe stada kopii dla wszystkich napotkanych znajomych w pracy /a co jeżeli pracujesz z kilkuset kolegami?/.

Dwa powyższe obrazki mówią za to sporo o nastawieniu społęczeństwa do prawa autorskiego, oraz wskazują, że jego reforma jest po prostu absolutnie koniecznia. Po pierwsze więc, jak wszyscy wiemy prawo autorskie w obecnej formie jest nieskuteczne zarówno na płaszczyźnie ochrony twórców, jak i praw użytkowników. Z powyższego wynika, że generalnie istnieje przyzwolenie na wprowadzenie opłaty za korzystanie z treści w interencie. Pomysł takiej opłaty pojawia się od czasu do czasu jako próba regulacji wynagrodzenia  dla artystów za korzystanie z ich treści w internecie. Wątpliwości budzi jednak jej redystrybucja, przez dość duże sporej nieufności wobec organizacji zbiorowego zarządzania, jako instytucji skutecznie zaspokajających potrzeby artystów.

Powyższy wynik badania mówi o tym, co wszyscy wiemy – nasza wiedza na temat prawa autorskiego jest po prostu słaba, co wynika w dużej mierze z niedostosowania przepisów do współczesnego świata cyfrowego.

Dwa kolejne wnioski – panuje społeczne przyzwolenie na nielegalny “download”, a takze chęć doprowadzenia do regulacji niekomercyjnego wykorzystywania dzieł twórców. Swoją drogą do nielegalnego downloadu częstokroć zmusza użytkowników autentyczny brak filmu w jakimkolwiek dostępnym, legalnym źródle. Przykład? Znajdźcie gdziekolwiek – w legalnym źródle – całkiem niezły film z początku lat. 90 o pierwszych koncertach The Beatles pn. “Backbeat”. Powodzenia!

Kolejny wniosek podsumowywujący nastawienie społeczeństwa do prawa autorskiego. Aż 70 procent badanych  uznaje, że 60-90 proc. łamie prawo autorskie.

Wnioski płynące z badania są potwierdzeniem znanych wcześniej już tendencji na rynku. Problem polega na tym, że nikt nie chce ich zauważyć. W którą strone pójdzie zatem prawo autorskie? Czas pokaże.

Grafiki: Centrum Cyfrowe Projekt: Polska

Na podstawie: “Prawo autorskie w czasach zmiany. O normach społecznych korzystania z treści”; wyszstkie materiały związane z tym projektem znajdziej TUTAJ.

One Response to Polska: Piratujemy na potęgę i nie wiemy nic o prawie autorskim

  1. […] Z raportu Centrum Cyfrowego Projekt: Polska zatytułowanego „Prawo autorskie w czasach zmiany. O normach społecznych korzystania z treści” (via Muzyka i prawo). […]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *