Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces ochronę dóbr osobistych, jaki Centrum Cyfrowe Projekt Polska wytoczył Maciejowi Strzemboszowi i Krajowej Izbie Producentów Audiowizualnych (KIPA).  Spór o kształt praw autorskich przeniósł się do sądu.

Maciej Strzembosz związany z Krajową Izbą Producentów Audiowizualnych (KIPA) zasugerował, że za działalnością Centrum Cyfrowego, oraz jego dwóch czołowych postaci – Alka Tarkowskiego, oraz Igora Ostrowskiego stoją “wielkie pieniądze”, których celem jest zaszkodzenie artystom. W spisek mieliby być również uwikłani Aleksander Smolar z Fundacji Batorego (udzielającej granty CC PP), oraz George Soros (fundator finansującej nasze prace Open Society Foundations).

“Jesteśmy nadal otwarci na merytoryczną dyskusję o korzyściach i niebezpieczeństwach związanych z otwieraniem zasobów publicznych ale sprzeciwiamy się dyskusji opartej na pomówieniach i oszczerstwach. Sformułowania używane przez Macieja Strzembosza szkodzą rzeczowej debacie i kojarzą się jednoznacznie z czasami pre-cyfrowymi, gdy dostęp do informacji był ograniczony, a dziennikarze “Trybuny Ludu” mogli dowolnie pisać paszkwile o “agentach i wrogach narodu”. Odpowiedź Strzembosza i KIPA na nasz pozew tylko mnoży zarzuty: o działania na szkodę posiadaczy praw, przeciw systemowi własności intelektualnej i w interesie podmiotów komercyjnych naruszających prawo. Dowiadujemy się, nawet, że działania związane z otwartością dążą do legitymizacji oraz legalizacji działań stanowiących naruszenie praw własności intelektualnej. Wszystkie te zarzuty są nieprawdziwe” – głosi oświadczenie Centrum Cyfrowego”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *