Urząd Skarbowy musi nadawać NIP firmie działającej w wirtualnym biurze – uznał we wtorek Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie II FSK 3549/13. To bardzo dobra informacja dla branży kreatywnej, która w dużej mierze opiera się na jednoosobowych działalnościach gospodarczych.

Aż trudno w to uwierzyć, ale tak prosta sprawa wymagała postanowienia NSA. Skarbówka od 2013 r. konsekwentnie odmawiała nadawania NIP-u firmom działającym w tzw. wirtualnych biurach. Powód był absurdalny. Zdaniem Urzędu Skarbowego działalność prowadzona w sposób nietradycyjny (czyli w wirtualnym biurze) uniemożliwała…. prawidłową kontrolę przedsiębiorcy. 🙂

Przedsiębiorca musi mieć swoją siedzibę, żeby kontrola miała gdzie przyjść – tak wyglądały tłumaczenia fiskusa, z jakimi zetknęła się jedna z wnioskodawczyń, która chciała założyć działalność w wirtualnym biurze.

Czytaj: Koncert to dzieło, czy zlecenie. Można się bać.

Inne przykłady: Urząd Skarbowy odmówił nadania numeru NIP mężczyźnie, który miał się zajmować tworzeniem stron internetowych, albo kobiecie, której pomysł na biznes miał polegać na organizacji eventów. Tymczasem oboje nie potrzebowali biura w tradycyjnym znaczeniu, bo dzięki tworzącym się w Polsce firmom oferującym tzw. biura wirtualne można sporo zaoszczędzić na starcie. Wynajęcie w tradycyjnym modelu pomieszczenia na działalność może kosztować od 1000 zł w górę. Tymczasem koszty wirtualnego biura zamykają się w 200/300 zł.

Nie ukrywajmy zresztą, że ze względu na rozszerzające się możliwości prowadzenia firmy, tradycyjne biuro w wielu przypadkach nie ma sensu. Dzisiaj – np. w przypadku prowadzenia portalu MuzykaiPrawo, cała firma mieści się w jednym laptopie, a rzeczą niezbędną do jej utrzymania jest dobre łącze internetowe.

Jak zwykle, w podobnych sytuacjach prawnicy, od początku podkreślali, że decyzje Urzędu Skarbowego nie mają żadnej podstawy prawnej. –  Teza, że każdy przedsiębiorca, który chce się zarejestrować, musi mieć własną, samodzielną siedzibę, to wierutna bzdura. Żaden przepis nie nakłada takiego wymogu – mówił na łamach “Rzeczpospolitej” Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy w kancelarii Piekielnik i Partnerzy.

Miejmy nadzieję, że wczorajsze postanowienie rozjaśni urzędnikom rzeczywistość, chociaż w tym obszarze, bo co do tego, że usłyszmy jeszcze o innych, dziwnych interpretacjach fiskusa raczej nie mamy wątpliwości.

Fot. sxc.hu

Źródła: Przemysław Wojtasik, “Po co fiskusowi biuro”, “Rzeczpospolita”, 16-09-2013; Aleksandra Tarka “Fiskus nie może odmówić rejestracji mobilnej firmy”,  “Rzeczpospolita” 06-08-2014.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *