Soundcloud został pozwany o łamanie praw autorskich przez reprezentującą niemal 100 000 twórców firmę “PRS for Music” z Wielkiej Brytanii. PRS twierdzi, że Soundcloud dopuścił się złamania prawa nie wykupując licencji oraz nie wypłacając wynagrodzeń artystom za korzystanie z ich twórczości. PRS nie podaje jednak czego oczekuje od SoundClouda oraz dodaje, że dokumenty sprawy na razie pozostaną niejawne.

Karen Buse z PRS napisała w liście do twórców zrzeszonych w agencji, wśród których znajduje się między innymi Paul McCartney i Adele: Jeśli rynek streamingu ma osiągnąć swój prawdziwy potencjał i oferować sprawiedliwe zadośćuczynienie członkom naszej agencji, organizacje takie jak SoundCloud muszą płacić za wykorzystywanie muzyki naszych członków.”

SoundCloud odmówił udzielenia komentarzy, ale przekazał w oświadczeniu: Nikt na świecie nie robi więcej, by pozwolić twórcom gromadzić odbiorców i łączyć się z publicznością, jednocześnie chroniąc prawa twórców, w tym także członków PRS.

Czytaj: Universal kontroluje konta Soundclouda. Kończy się blokadą

Z początku SoundCloud funkcjonował jako darmowy portal, bez zbytniej dbałości o prawa autorskie. Dlatego też zyskał na popularności. Jest uwielbiany zarówno przez artystów, jak i fanów, dzięki swojemu przystępnemu dizajnowi i szerokiemu spectrum odbiorców. Portal pozwala udostępniać utwory, które z łatwością można podlinkować na stronach serwisów społecznościowych, a z 175 milionami aktywnych użytkowników bez wątpienia zyskuje miano wpływowego medium.

W zeszłym roku SoundCloud zaczął wprowadzać nowy model uwzględniający zamieszczenie reklam na stronach portalu, których celem jest generowanie wynagrodzeń. Jednakże jak podał zarząd portalu w maju br. od wprowadzenia nowego modelu udało im się wygenerować jedynie 2 miliony dolarów wynagrodzeń. Mimo to SoundCloud inwestorzy wyceniają na 700 milionów dolarów.

Warner Music i Merlin – agencja reprezentująca małe firmy wydawnicze – podpisały umowy dotyczące licencjonowania zasobów z SoundCloudem, lecz dwie największe wytwórnie: Universal Music i Sony, nie uczyniły tego. Sony usunęło piosenki wielu swoich artystów – czasem pomimo ich protestów – a ostatnio, wielu twórców i wytwórni narzekało na usuwanie zasobów z powodu nielicencjonowania praw autorskich.

W swoim oświadczeniu PRS napisało, że podejmowało rozmowy z SoundCloudem od pięciu lat, jednak zarząd portalu utrzymywał, że pozostaje pod ochroną prowizji tzw. „bezpiecznej zatoki” która obejmuje dostawców usług internetowych udostępniających treści przez osoby trzecie.

Źródło: NYTimes, FactMag, NME.com

Fot. Brian/Flickr lic. CC BY -SA 2.o

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *