Po roku funkcjonowania na polskim rynku Spotify dzieli się swoimi statystykami. Jak wiadomo to dość świeży produkt w Polsce, ale już można stwierdzić, że przyjął się i w najbliższych latach będzie odnosił coraz większe sukcesy. Artyści zadowoleni? Nie wiadomo.

Liczby są naprawdę imponujące. Polacy w Spotify spędzili 40 milionów godzin na słuchaniu muzyki, stworzyli siedem milionów playlist – w tym 15 tysięcy do ćwiczeń, 49 tys. do podróżowania, 100 tys. o miłości /co za kochliwy naród!/, 22 tys. do odpoczynku i jedynie tysiąc do słuchania w pracy /czy jest tu jakiś socjolog?/.

Najpopularniejsi artyści? Wyniki nie powinny zaskakiwać. Na pierwszym miejscu zagranicznych pozycji oczywiście Daft Punk, za nim Imagine Dragons, Eminem, Arctic Monkeys, oraz Avicii. Wśród polskich wykonawców rządzi Dawid Podsiadło, za nim Happysad, Monika Brodka, Mela Koteluk, oraz Kult. Polskich piosenek nie ma już w pierwszej piątce, którą otwiera Iamgine Dragons z utworem “Radioactive”, Maclemore & Rayan Lewis “Can`t Hold Us”, następnie Avicii z “Wake me up”, Robin Thicke z “Blurred Lines”, a także Daft Punk z “Get Lucky”.

Pytanie, jak powyższe dane przekładają się na zarobki artystów. Przypomnijmy, że Spotify od jakiegoś czasu znajduje się pod mocnym ostrzałem, np. Radiohead usunął z serwisu swoje piosenki. Lider tego kultowego bandu Thom Yorke otwarcie krytykuje Spotify, a inna, mocna osobowość związana z zespołem – Nigel Timothy Godrich tłumaczył na Twitterze: – Chodzi o ustalenie modelu, który będzie cenny. Mali producenci i nowi artyści nie są w stanie się utrzymać. Trzeba zmienić model dla nowych piosenkarzy albo dla nowych producentów muzycznych. Mamy do czynienia z ludźmi przemysłu muzycznego. Próbują oni opanować system dystrybucji. Sztuka ucierpi, jeśli nie sprawimy, że system będzie sprawiedliwy dla nowych artystów.

System gratyfikacji za odtworzenia wciąż budzie wiele wątpliwości, np. zespół King Porter Stomp za 13,5 tys. odtworzeń swojego albumu zarobił zaledwie 84,09 dolarów – czyli, by dostać dolara ich fani muszą puścić album 160 razy w kółko.

Zauważmy, że w ładniutkiej, rocznicowej grafice Spotify nie ma ani słowa o tym, ile w Polsce zarobili artyści na odtworzeniach w serwisie.

Jasne i czytelne reguły wypłaty z serwisów streamingowych będą w najlbliższych latach osią sporu na rynku muzycznym, któy właśnie dzieki muzyce cyforwej odbił się od dna osiągając w 2012 roku pierwszy raz od 12 lat wzrost dochodów o 0,3 proc. Sam rynek muzyki cyfrowej stanowi obecnie około 1/10 wszystkich obrotów w światowym obrocie dźwiękiem. są już jednak kraje /np. Szwecja/, gdzie poziom ten sięga 70 proc. wszystkich sprzedawanych utworów.

Krytyka Spotify już przyniosła efekty. W grudniu ubiegłego roku serwis udostępnił artystom narzędzia analityczne. Mają im pomóc oceniać popularność ich utworów w połączeniu z modelem bizensowym zastosowanym w serwisie.

Według Spotify, w 2013 roku serwis wypłacił artystom /wszystkim/ 500 mln dolarów, czyli o blisko połowę więcej niż w 2012 roku. Co ciekawe jednak firma jest cały czas niedochodowa. W 2012 roku Spotify miał 577 mln dolarów przychodów, jednak aż 70 proc. tej kwoty trafiła do wytwórni, w związku z czym strata wyniosła 70 mln dolarów.

Spotify wycenia się obecnie na 4 mld dolarów.

Fot. Spotify, dane: Spotify

One Response to Spotify już rok w Polsce. Serwis rośnie w siłę, artyści niekoniecznie

  1. Majeranek says:

    Drogi Panie Michale ;-),

    Jak pan to liczy? 70% z 577 to około 400.
    Zostaje 177 mln. Jakoś nie mogę się połapać…

    Majeran

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *