Najsłynniejsza piosenka Led Zeppelinów znajdzie swój finał w sądzie. Mark Andes, basista kapeli “Spirit” zapowiedział skierowanie sprawę domniemanego zapożyczenia do sądu. Według niego piosenka “Stairway to Heaven” to nic więcej, jak plagiat. Poczekamy, zobaczymy.

“Spirit” to amerykański zespół grający psychodelicznego rocka, założony w 1967 roku, którzy wydali w zasadzie jeden znany numer “”I Got A Line On You”, choć łącznie wydali aż 15 płyt i nie można im odmówić osiągnięcia sporej popularności. Byli zapraszani m .in. na Woodstock, by grać przed Jimim Hendrixem, ale odmówili chcąc koncentrować się na promocji swojej ówczesnej, trzeciej płyty.

Członkowie “Spirit” spotkali się też osobiście z Led Zeppelin. Grali wspólną trasę w 1968 roku. “Spirit” był zdecydowanie bardziej znaną kapelą, a Zeppelini występowali przed nimi. Podobno byli pod wielkim wpływem tego co robili muzycy ze “Spirit”. W każdym razie – utwór “Taurus”, bo ten będzie przedmiotem postępowania sądowego, znalazł się na pierwszym albumie amerykańskiej grupy o tym samym tytule, co nazwa bandu, czyli został opublikowany wcześniej niż “Stairway to Heaven”.

“Taurus” został napisany przez Randego Californię ze “Spirit” – w 1968 r. Gdy w 1996 roku wydano reedycję ich pierwszego albumu Randy napisał w publikacji dołączonej do niego, że jest dla niego oczywiste, że Led Zeppelin zapożyczyli fragment jego kompozycji. Tuż przed śmiercią (1997 r.) o członkach Zeppelinów wypowiadał się dużo ostrzej.

“Powiedziałbym, że to zdzierstwo. Oni zarobili miliony dolarów na tym numerze i nigdy nie powiedzieli “Dziękujemy”, nie zapytali “Może zapłacimy wam za to jakieś pieniądze?”. To sprawiło mi  ból. Może kiedyś ich sumienie spowoduje, że coś z tym zrobią.”

Zeppelini nigdy jednak nie odwołali się do swojego sumienia. “Stairway to Heaven” powstawało kilkanaście miesięcy (między grudniem 1970, a marcem 1971). Jimmi Page wspomina, że piosenka zaczęła się od kilku partii gitarowych, które chciał ze sobą połączyć, a Plant dopisał do niego słowa później. Z kolei basista zespołu  John Paul Jones wspominał, że obaj frontmani przywieźli ją ze swojego walijskiego zacisza, czyli wioski Bron-Yr-Aur, gdzie obaj panowie zaszyli się po trudach amerykańskiej trasy. Ostatecznie jednak najsłynniejsze osiem minut i dwie sekundy w historii rocka pojawiło się na płycie “Led Zeppelin IV” wydanej 8 listopada 1971 r.

To chyba najbardziej rozpoznawalna piosenka Led Zeppelinów, w samych amerykanskich stacjach radiowych odtworzono ją łącznie ponad trzy miliony razy (dane z 2000 roku), a jej sprzedaż osiągnęła pułap jednego miliona. Oczywiśćie oskarżano jątakże o promowanie szatana (tylko ją trzeba puścić od tyłu), a Planta przy pisaniu słów miał inpirować władca piekieł.

Generalnie sprawa domniemanego plagiatu jest znana od wielu lat i rostrząsana na wszystkie możliwe sposoby.

Teraz jednak, będzie miał okazję odnieść się do niej sąd. Były basista zapowiedział złożenie w sądzie sprawy o naruszenia praw autorskich. Żąda wstrzymania sprzedaży albumu ze “Stairway to Heaven”, a także uznania jako współautora piosenki Randego Californię.

“Stairway to Heaven” wsiąć przynosi olbrzymie dochody. Do tej pory miała dać zespołowi aż 560 mln dolarów zysku (aż trudno w to uwierzyć). Warto zaznaczyć także, że nie jest to pierwsze oskarżenie Led Zeppelin o plagiat. Jednak w przypadku innych piosenek, które trafiały do sądu, takich jak: Whole Lotta Love, Dazed and Confused, Babe I’m Gonna Leave You, czy The Lemon Song – sprawy kończyły się ugodami pozasądowymi, albo był y rozstrzygane na korzyść skarżących.

Źródła: The Guardian, Ultimate Classic Rock.

Fot. Heinrich Klaffs

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *