Autorstwo pojęcia „mem” przypisuje się Richardowi Dawkinsowi. Nie ma jednej definicji, ale ta najpopularniejsza mówi, że jest to podstawowa jednostka informacji kulturowej, która, podobnie do genów, powiela się oraz mutuje, a także podlega działaniu doboru naturalnego.

Memy – jak wszyscy dobrze wiemy – najłatwiej zaobserwować w internecie, bo tutaj informacja rozprzestrzenia się najszybciej i prawie równie szybko umiera jej zainteresowanie. Jest jednak kilka memów, które umrzeć nie chcą, a jeden z nich okazał się interesujący nie tylko z perspektywy nauk społecznych, ale również prawnych, przynosząc jedną z najciekawszych spraw dotyczących wizerunku w historii.

„Techno Viking”, bo o nim mowa, szczyt popularności osiągnął w 2007 roku. Od tego czasu zgromadził niepoliczalną ilość kliknięć, obejrzeń i wyświetleń w swoich wszystkich reuploadach i przeróbkach. Na nieprzeliczalność popularności filmiku wpływa między innymi to, że oryginalne wideo zostało usunięte w okolicach 2009 roku przez autora w wyniku pozwu wytoczonego przez jego głównego bohatera.

Autorem materiału jest Matthias Fritsch. W 2000 roku nagrywał różne materiały wideo na Fuckparade w Berlinie. Fuckparade to coroczny festiwal muzyki elektronicznej, zrodzony w sprzeciwie wobec komercjalizacji kultury i życia publicznego, którego przykładem była niegdyś słynna Love Parade. Fuckparade był na tyle ideowy, że w 2007 decyzją Federalnego Sądu Administracyjnego został uznany za demonstrację i taką pozostaje do dziś.

W każdym razie, w 2000 roku Matthias będąc na Fuckparade przypadkiem zarejestrował najsławniejszego niemieckiego tancerza „Techno Vikinga”, który najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest nagrywany.

Materiał opublikował na swojej stronie internetowej i można go było obejrzeć tylko tam, dopóki nie udostępnił go na Youtubie w 2006 roku r. Rok później film stał się viralem i wciąż pozostaje bardzo popularny. Wyświetlenia przełożyły się również na zyski. Fritsch twierdzi, że w okresie, w którym czerpał pożytki ze swojego materiału (tj. w latach 2007-2009), zarobił 10 000 euro z udziału w reklamach z Youtube, telewizji oraz niewielkiej sprzedaży koszulek.

Czytaj: Disney walczy z DEADMAU5. Wizerunek Myszki Miki nie dla znanego DJ-a

Tożsamość Techno Vikinga pozostawała tajemnicą. Matthias bezskutecznie próbował go odnaleźć, obdzwaniając berlińskie kluby i siłownie. W 2009 tancerz znalazł się sam, kiedy jego prawnik przyniósł pismo, w którym wezwano autora do usunięcia filmu oraz wszystkich innych materiałów, które powstały na bazie pierwotnego wideo. Bohater filmu twierdził, że utrudnia mu to znalezienie pracy oraz że nie chciał być kojarzony, jako gwiazda internetu. Viking zarzucał Fritschowi, że film na którym wystąpił został stworzony, opublikowany i wykorzystany komercyjnie bez jego zgody. Matthias spełnił żądania odnośnie swojego materiału i odciął się od pobierania z niego pożytków, ale nawet gdyby chciał, nie miałby możliwości powstrzymania twórczości innych internautów. Zamiast tego Viking otrzymał propozycję udziału w zyskach, którą odrzucił. Podtrzymał za to żądanie wobec Matthiasa, aby doprowadził do usunięcia z sieci wszystkich utworów zależnych od oryginalnego filmu.

W 2012 roku do sądu został wniesiony pozew przeciwko Matthiasowi. Viking poprzez swoich prawników domagał się usunięcia wszystkich kopii oraz innych dzieł powstałych na bazie Techno Vikinga oraz zadośćuczynienia w wysokości 25 000 euro.

The Story Of Technoviking – 2016 – Short Version – EN DE ES subs from Matthias Fritsch on Vimeo.

W 2013 zapadł wyrok. Berliński sąd orzekł, że w konflikcie praw autorskich do dzieła i praw do wizerunku górą są te drugie. W Niemczech, podobnie, jak w Polsce, nagrywając tłum, nie musimy prosić każdego z obecnych o zgodę na publikację (art. 81 par. 2 pkt. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Jednak w tym przypadku, bohater filmu nie był częścią tłumu, czy zgromadzenia. To wyraźnie wyodrębniona jednostka, na której koncentrował się materiał. Sąd doszedł zatem do wniosku, że opublikowanie wizerunku Vikinga przez Matthiasa konieczna była jego zgoda. Na niekorzyść autora filmu działało również to, że jego artystyczny wkład był niewielki (ponieważ nagranie nie zostało poddane żadnej postprodukcji) oraz fakt, że Matthias pobierał z niego pożytki.

Wyrok zobligował Matthiasa do zapłaty na rzecz powoda 8 000 euro z dochodu z mema, 1 500 euro za prawnika, którego Viking wynajął 3 lata wcześniej oraz 56 % kosztów sądowych. Sąd nie przychylił się jednak do roszczenia Vikinga o zapłatę 10 000 euro zadośćuczynienia za „ból i cierpienie osobiste”. Dodatkowo Matthias musiał zaprzestać używania wizerunku Vikinga – gdyby tego nie zrobił, musiałby zapłacić karę w wysokości 250 000 euro., jeśli tego nie zrobi, ale tylko w niezmienionej formie. Zakaz ten dotyczył jednak tylko używania wizerunku w niezmienionej formie – oznaczało to, że rysunki i inne formy jego przedstawiania wciąż pozostawały dla Matthiasa dostępne. Nie musiał również usuwać materiałów publikowanych przez innych ludzi.

Treść wyroku nie zadowalała żadnej ze stron. Viking wciąż uważał, że należy mu się zadośćuczynienie za straty moralne, a Matthias nie chciał zaprzestać używania wizerunku Vikinga. Viking złożył apelację, ale została ona odrzucona. Po tym obie strony zaprzestały działań prawnych przeciwko sobie.

Zaznaczyć należy, że wyrok ma zastosowanie się jedynie do Matthiasa Fritscha i nie oddziałuje na innych, którzy posłużyli się wizerunkiem Vikinga. Gdyby Viking rzeczywiście chciał usunąć swój wizerunek z internetu, musiałby kolejno pozywać wszystkich tych, którzy się nim posłużyli.

Matthias nie porzucił swojego filmu. Założył zbiórkę crowdfundingową i stworzył film dokumentalny o Techno Vikingu, w którym stara się wyjaśnić fenomen mema oraz kontekst prawny całej sprawy. W filmie na postać tancerza nałożono czarną sylwetkę – zgodnie z orzeczeniem sądu. Wbrew wszystkiemu tożsamość Vikinga pozostała tajemnicą. Dopiero w 2015 roku dotarli do niego dziennikarze WW News.

Pełna treść wyroku znajduje się tutaj:

Autor: Krzysztof Bielawny/MiP

Źródła: Technollama, Technoviking, Dailydot.

2 Responses to Techno Viking. Najsłynniejsza sprawa o wizerunek w historii Internetu

  1. Pinki says:

    Powoływanie się na jakichś dziennikarzy WW News dyskredytuje wiarygodność tego artykułu. Nawet oni sami przyznają, że zmyślają: http://waterfordwhispersnews.com/disclaimer/

  2. Samarama says:

    Taaa… Nie wiedział, że jest nagrywany. 🙂 Głupiemu takie pierdoły niech opowiada. Facet idzie w odległości 3-4 metrów, z kamerą/smartfonem skierowaną/ym w niego, a ten biedaczek nie wiedział… Po latach internetowej popularności, postanowił po prostu wyciągnąć z tego kasę (kwestia usunięcia oryginału i przeróbek to jedynie „zasłona dymna”).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *