1 stycznia, jak co roku, w Dniu Domeny Publicznej autorskie prawa majątkowe przestały obejmować dzieła twórców, którzy zmarli siedemdziesiąt lat temu. Czas ochrony praw autorskich w przyszłości może się jednak jeszcze dłuższy. Głównie dzięki Myszce Miki.

“W 2015 r. do domeny publicznej przeszła także twórczość takich postaci jak Stefania Sempołowska, polska nauczycielka i działaczka oświatowa, bojowniczka o prawa dziecka, dziennikarka i pisarka, Tadeusz Zieliński, polski filolog klasyczny, historyk kultury, Zuzanna Ginczanka polska poetka, Karol Irzykowski, polski krytyk literacki i filmowy, poeta, prozaik, dramaturg, teoretyk filmu, tłumacz, Józef Beck – polski polityk, dyplomata, minister spraw zagranicznych czy Marc Bloch, francuski historyk średniowiecza i członek francuskiego ruchu oporu. Od nowego roku swobodnie korzystać będziemy mogli także z twórczości Edvarda Muncha” – czytamy na stronie domenapubliczna.org

Autorskie prawa majątkowe liczone są w latach pełnych następujących po roku, w którym zmarł autor dzieła (art. 39 ustawy prawo autorskie). Obecnie długość obowiązywania praw to 70 lat od śmierci autora, od wielu lat jest ciągle wydłużana. Proces ten zyskał zresztą swojego patrona (patronkę), czyli… Myszkę Miki.

Czytaj: Kto ma prawo do Banksy`ego i czy można robić na nim biznes?

W amerykańskim “Copyright Act” z 1790 r. ochrona trwała 14 lat, a autor mógł ją przedłużać (wykupywać) o kolejne 14, dopóki żył. Ochrona praw dotyczyła przede wszystkim książek, czy map. W 1831 roku, ochronę praw zmieniono na model 28 + 14. Pierwsze lata były obowiązkowe, kolejne 14 trzeba było wykupywać. W 1909 roku model znowu uległ wydłużeniu i obowiązującym stał się 28 + 28. Jeżeli ktoś nie zdecydował się na wykupienie praw, automatycznie przechodziły one do domeny publicznej.

System zmienił się wraz z rozwojem showbiznesu. Na postaciach z kreskówek, czy utworach muzycznych, literackich można było zacząć zarabiać i to nie małe pieniądze. Stąd też pojawiły się kolejne nowelizacje, wydłużającej długość ochrony praw, za czym stała głównie postać Myszki Miki.

Mickey_Mouse_concept_art

Pierwsze znane szkice Myszki Miki. 1928 r.

Myszka Miki po raz pierwszy pojawiła się w krótkim filmie animowanym wyreżyserowanym przez Ub Iwerksa, oraz Walta Disney, pn. “Plane Crazy” w 1928 roku. Gdyby długość ochrony praw autorskich nie zmieniła się, Miki znalazłaby się w domenie publicznej już w 1984 roku, co z punktu widzenia naszych czasów, wydaje się czystą mrzonką.

Już w 1976 roku na skutek lobbingu m.in. Dinseya, nowy “Copyright Act of 1976” zastąpił poprzedni model ochrony wprowadzając 50 – letni okres ochrony dla praw autorskich dla twórców. Dodatkowo, dla posiadaczy praw, takich jak Disney (osób prawnych), okres ten wynosił 75 lat. Miki pozostawałaby więc w animowanym królestwie do 2003 roku. Okres ten, jak możecie się domyślać, przedłużono wcześniej.

W 1998 roku prezydent Bill Clinton podpisał “Sonny Bono Copyright Term Extension Act of 1998”. Nowa regulacja przedłużyła obowiązywanie praw autorskich do 70 lat po śmierci autora, natomiast dla osób prawnych – 95 lat od daty publikacji, albo 120 lat od momentu kreacji, co oznacza, że prawa autorskie do Myszki Miki pozostaną w rękach Disneya do 2023 roku (!). Nie trzeba dodawać, że dzięki nowej regulacji w domenie publicznej wciąż nie znajdują się inne dzieła chociażby takie, jak “Błękitna Raposodia” Gershwina.

Podobny proces (wydłużania ochrony praw autorskich) miał miejsce we wszystkich krajach tego świata, również w Polsce. Według ustawy o prawie autorskim z 1926 roku – okres ochronny wynosił 50 lat. W ustawie z 1952 roku – 20 lat. W 1976 roku – 25 lat. W 1994 roku – 50 lat. W 2000 roku – przedłużono go do 70 lat.

Spór o czas trwania praw autorskich trwa. Niewątpliwe dziecięca buźka Myszka Miki przyjęła surową twarz wytrawnego gracza w wyścigu o wielkie pieniądze. Tam, gdzie tylko można zarobić okres ochrony praw jest wydłużany pod naciskiem międzynarodowych koncernów. Przykładowo 20 września 2011 r. Rada Ministrów Unii Europejskiej zdecydowała o przedłużeniu ochrony praw wykonawców i producentów muzycznych z 50 do 70 lat od chwili publikacji utworu. W ten sposób do domeny publicznej nie trafiły dwie pierwsze płyty The Beatles, które wciąż przynoszą gigantyczne zyski.

Jak obstawiacie. Czy nadejdzie w ogóle dzień, w którym Myszka Miki trafi do domeny publicznej? Póki co TUTAJ – możecie znaleźć pełną listę utworów, które przeszły do domeny publicznej w 2015 roku.

Fot. The Walt Disney Family Museum

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *