Holendrzy są ciekawym narodem, bardzo kolorowym, tolerancyjnym, jak również nierzadko kontrowersyjnym. Mają równie ciekawe stowarzyszenia, organizacje, jak i sądownictwo, co widać na przykładzie wyroku, który od pewnego czasu budzi olbrzymie emocje.

Rzecz o napisach do filmów czy seriali. Holenderskie stowarzyszenie SLOV (Stichting Laat Ondertitels Vrij), a po przetłumaczeniu “Free Subtitles Foundation”, zrzesza twórców napisów, którzy w dużej mierze są po prostu fanami danego serialu bądź programu, a ich zamiłowanie sprawia, że – chcą wspomóc innych fanów – tworzą napisy w swoim języku i dzielą się nimi za pośrednictwem Internetu.

Radosną twórczością fanów zainteresowała się organizacja zwana BREIN, która zajmuje się walką z piractwem. Członkowie BREIN przez pewien czas wyszukiwali napisy i zmuszali twórców do zaprzestania ich rozpowszechniania.

Czytaj: Kiedy dzieło jest chronione przez prawo autorskie, czyli szaleństwa Taylor Swift.

W zeszłym roku SLOV zebrał fundusze i, z nadzieją na korzystne orzeczenie sądu, wybrał się z BRAIN na procesową wycieczkę. Prawnik fanów napisów, Camiel Beijer, wspomniał, że sprawa rozbija się o dwie kwestie – głównym pytaniem jest to, czy stworzenie i publikacja napisów filmowych jest zarezerwowane wyłącznie dla twórcy omawianych dzieł filmowych.

Drugą kwestią, niezwykle istotną dla działalności SLOV, było uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy działania organizacji takich jak BREIN, które dość agresywnie zwalczała przypadki naruszenia prawa autorskiego zmuszając twórców napisów z różnych grup do kapitulacji, są dozwolone.

Wynik poczynań sądu zadowolił tylko BREIN – Sąd Rejonowy w Amsterdamie uznał bowiem, że tworzenie napisów, a więc tłumaczenie dzieła na inny język, jest naruszeniem praw autorskich przysługujących twórcom, a w konsekwencji – działanie takie nie może być akceptowane. Rzecz jasna, wyjątkiem będzie sytuacja, w której autor danego dzieła wyrazi zgodę na utworzenie do niego napisów.

Tim Kuik, dyrektor BREIN w oświadczeniu oznajmił, że działalność niektórych grup, aktywnie udostępniających filmy i seriale telewizyjne z nielegalnych źródeł i dodających napisy na rynku holenderskim, jak stanowi wyrok sądu, jest sprzeczna z prawem. Ponadto, BREIN utrzymuje, że niezależnie od intencji, praca wykonywana przez fanów nie tylko szkodzi właścicielom praw autorskich, ale także stanowi nieuczciwą konkurencję dla nowych modeli biznesowych obejmujących filmy i programy telewizyjne.

Biorąc powyższe pod uwagę, BREIN będzie kontynuować swoje wcześniejsze działanie, polegające na zapobieganiu rozpowszechnianiu napisów. W opinii Kuika, z tą decyzją łatwiej będzie kontynuować działania BREIN przeciwko witrynom i usługom, które gromadzą nielegalne napisy i dodają filmy i programy telewizyjne z nielegalnego źródła. Organizacja jest również zdania, że działanie SLOV stanowi czyn nieuczciwej konkurencji względem nowych formatów dystrybucji multimediów (takich jak Netflix, HBO GO czy ShowMax).

Czytaj: Pięć słynnych przypadków naruszenia prawa autorskiego (i co z tego dla nas wynika?).

Niefajnie, niefajnie, bo dla Holendrów oznacza to mniejszą dostępność napisów w ich wersji językowej, co w teorii może przyczynić się do zmniejszenia poziomu piractwa. Zamiast oglądać nielegalnie rozpowszechniane kopie filmu, osoby nie znające angielskiego lub innego języka, w którym został nakręcony obraz będą czekać na pojawienie się oficjalnych płyt DVD z ich wersją językową.

Co to oznacza dla polskich miłośników obcojęzycznych produkcji, którzy wspomagają się napisami? Warto wspomnieć, że temat legalności napisów na polskim podwórku był gorący niemalże 10 lat temu – wcześniejsze batalie sądowe kończyły się umorzeniem sprawy w sprawie legendarnej witryny napisy.org.

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu jednego z orzeczeń podał, że „dokonanie tłumaczenia warstwy słownej utworu audiowizualnego nie stanowi jego opracowania jako całości”. Niewątpliwie echo, jakim holenderski wyrok odbił się w mediach całego kontynenty, może świadczyć o nadchodzących zmianach na tym polu – niewykluczone, że wkrótce polscy twórcy napisów mogą znaleźć się w podobnej sytuacji, jak członkowie SL0V.

Autor: Karolina Robak/MiP

Fot. Michael Galkovsky/Flickr lic. CC BY-NC-ND 2.0

Źródła: NextWeb, Arstechnica, TechDirt, TorrentFreak

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *