Wokalista i basista grupy Kiss, Gene Simmons, próbuje zastrzec gest rogów diabła. Wszyscy wiedzą, jak wyglądają muzycy z Kiss, a więc nie powinno dziwić, że kochają kontrowersje. Ale żeby aż tak?

To nie żarty – wniosek o przyznanie przedmiotowego znaku został złożony 9 czerwca w amerykańskim urzędzie patentowym (USPTO) z numerem 87482739. Do wniosku – tak, to wciąż nie jest żart – załączono rysunek objaśniający znak, a także zdjęcie wzoru. Co będzie następne? Karą za wykorzystanie znaku będzie ucięcie ręki? Nawet jeśli, to nie groziłoby to każdemu, kto ułoży palce w ten konkretny sposób – z treści wniosku można wydedukować, że Gene Simons chciałby zarejestrować znak na potrzeby usług rozrywkowych, a konkretnie występów muzycznych na żywo oraz innych wystąpień.

Czytaj: Perkusiści to prawdziwy fenomen nieustająco badany przez naukowców.

Oznaczało by to, że od momentu, w którym znak zostanie przyznany (jeśli zostanie), wszyscy artyści poza Simonsem będą musieli uważać na palce – mały i wskazujący, bo mogą zapracować sobie na pozew.

Czy przypadkiem to nie „wynalazca” rogów diabła powinien o nie walczyć? Owszem. To pytanie porusza również kwestię „autorstwa” tego gestu i sugeruje, że jego ojcem nie jest Gene Simons. Skoro nie on, to kto? Ronnie James Dio z Black Sabbath rozsławił rogi około 1979, ale też bez bicia przyznawał się, że nie był prekursorem. Co więcej – i wcześniej – na okładce singla „Yellow Submarine” z roku 1966 możemy zobaczyć Johna Lennona, który ułożył palce właśnie w rogi diabła.

Rogi diabła nie są ani wyjątkowo charakterystyczne, ani skomplikowane, ani nawet wyjątkowe. Są bardzo popularnym znakiem, znanym każdemu zagorzałemu miłośnikowi cięższego brzmienia. Teraz trzeba zapytać – po co ta cała akcja? Czyżby wysychało źródełko z mamonką? Pomysły już nie te? Ten też nie jest najmądrzejszy…

Jakkolwiek chłodno na to patrzeć, ciężko odnaleźć sens w działaniu Simonsa – po co mu to? Przecież nawet nie on to wymyślił. Zastrzeżenie znaku towarowego niesie ze sobą poważne konsekwencje i nie jest błahe jak kupno kawy. Reasumując, przyjęcie takiego wniosku może narobić sporo zamieszania – choć większość zdroworozsądkowo myślących ludzi obstawia odrzucenie wniosku. Jeśli jednak tak się nie stanie, a Simons wyjdzie z tej sytuacji usatysfakcjonowany, możemy spodziewać się wielu, ale to wielu konfliktów. Upraszczając, będzie to wyglądało tak, że Gene będzie obserwował bacznie i wszystkich artystów, czy przypadkiem komuś nie drgnęły paluszki. Jeśli tak – niedługo w tych palcach będzie obracał pozew.

Muzyka budzi emocje, jak mało co. Ale pomysły muzyków też nie zapewniają nudy, wręcz przeciwnie – można sobie nieźle podnieść ciśnienie. I uśmiechnąć się pod nosem.

Autor: Karolina Robak/MiP

Źródła: ArsTechnica, TSDRipkitten.blogspot.com 

Fot:  Scott Beale / Laughing Squid Flickr (laughingsquid.com) lic. CC BY-NC-ND 2.0

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *