Przychodzi piękny dzień, w którym jesteście już po rozmowach z wydawcą deklarującym, że chce wydać Waszą pierwszą płytę, ale musicie podpisać umowę. W umowie napisanej drobnym maczkiem Wasz wzrok trafia na dziwny zapis dotyczący zrzeszenia się w ZAiKS-ie. Wydawcy chodzi o to, by omijać ZAiKS szerokim łukiem. No i co wtedy?

Od czasu do czasu MuzykaiPrawo.pl w ramach konsultacji umów Twórców/Artystów/Muzyków otrzymuje umowę z takim oto kwiatkiem:

“Licencjodawca oświadcza i gwarantuje, że ww. prawa nie są obciążone prawami osób trzecich oraz że zakres nabytych praw nie utrudni ani też nie uniemożliwi wykonywania niniejszej umowy. Licencjodawca zwalnia Licencjobiorcę od odpowiedzialności względem osób trzecich, a w razie konieczności przejmuje od Licencjobiorcy tę odpowiedzialność, a także naprawi udokumentowaną szkodę oraz wyrówna uzasadnione i konieczne koszty, które poniosą osoby trzecie w zakresie wadliwości praw udzielonych Niniejszą Umową dotyczących Utworów i ich artystycznych wykonań, gdy oświadczenia i zapewnienia zawarte w Niniejszej Umowie okażą się niezgodne z prawdą. W szczególności Licencjodawca oświadcza, że prawa autorskie do Utworów nie są administrowane przez żadną organizację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (Stowarzyszenie Autorów ZAiKS lub inną)“.

Czytaj: Wyjątki w umowach autorskich. Zakuć, by nie zapomnieć

Generalnie wymowa tego paragrafu sprowadza się do zagwarantowania przez Licencjodawcę (zespół/artysta), że Wydawca (Licencjobiorca) nie będzie odpowiadał za wszelkie problemy wynikające z autorstwa Utworów, oraz przyjęcia na siebie przez Licencjodawcę wszelkiej odpowiedzialności wynikającej za oświadczenia niezgodne z prawdą – również tych dotyczących autorstwa Utworów (Tu radzimy zwrócić szczególną uwagę na autorstwo utworów z wykorzystaniem samplingu, gdyż jak wiadomo, to właśnie one powodują najwięcej problemów).

Ciekawe jednak, że właśnie w tym paragrafie, który dotyczy bardzo istotnej rzeczy dla kształtu umowy – zapewnienia Licencjodawcy o braku wad prawnych dostarczanych utworów, nagle, niczym królik z kapelusza, czy Filip z konopii wypada nam kwestia przynależności, bądź też i nie – do ozz-ów.

“W szczególności Licencjodawca oświadcza, że prawa autorskie do Utworów nie są administrowane przez żadną organizację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (Stowarzyszenie Autorów ZAiKS lub inną)”.

Czytaj: Nazwa zespołu. Dmuchajcie na zimne.

W ZAiKS-ie można funkcjonować w kilku rolach.

1. Możecie omijać ZAiKS szerokim łukiem, wychodząc z założenia, że nie chcecie mieć z nimi nic do czynienia. Pamiętajcie jednak, że nawet wtedy ZAiKS zbiera pieniądze za Was pieniądze. Wszelkie nadania radiowo-telewizyjne Utworów oznaczają jednocześnie obowiązek odprowadzania do ozz-ów tantiem za owe nadania. Jeżeli wśród nich znalazł się Wasz utwór – opowiednia kwota powędruje do ZAiKS i tam będzie na Was czekać 10 lat, a później – przepadnie. Jeżeli więc zdecydujecie się na kontakt z ZAiKS – otrzymacie te pieniądze na zasadzie zgłoszenia Waszego utworu, bez konieczności konstruowania tzw. “fortepianówek”.

2. Wybieracie ZAiKS jako organizację administrującą Waszymi prawami, czyli powierzacie tej organizacji swoje prawa autorskie w celu sprawowania zbiorowego zarządu w ich imieniu. Oznacza to konieczność wypełnienia kilku dokumentów, oraz dostarczenie do ZAiKS fortepianówek utworów. Jednak w momencie dopełnienia wszystkich formalności – będziecie otrzymywać tantiemy nie tylko z z tytułu nadań RTV (radio i telewizja), ale również z tytułu wydawanych płyt (tantiema wydawnicze – obowiązek odprowadzania spoczywa na wydawcy), oraz koncertów (z każdego koncertu organizator odprowadza pieniądze do ZAiKS, następnie te pieniądze wędrują do zespołu).

3. Jesteście członkami ZAiKS. Dotarcie do tej grupy jest nieco utrudnione. Konieczne jest m.in. posiadanie dwóch członków wprowadzających, ale ostatecznie oprócz tantiemów takich samych, jak wymienione w pkt. 2, otrzymacie też dostęp m.in. do pożyczek finansowych, domów pracy twórczej itd., itp.

Czytaj: Dj gra na imprezie. Kto opłaca tantiemy?

Wracając do naszego zagadnienia, interesujący nas zapis w umowie zwalnia Waszego wydawcę od uiszczania odpowiednich tantiemów w ozz. Czy może tak zrobić? Tak, może. Jednak decyzja o podpisaniu takiej umowy należy wyłącznie do Was.

Możecie więc nie zgodzić się na zawarcie w umowie takiego zapisu. Możecie również wyrazić zgodę, ale pod warunkiem większego wynagrodzenia za sprzedaż płyty (jeżeli jest płatne od liczby sprzedanych utworów), bądź wyższej jednorazowej wypłaty (jeżeli wynagrodzenie jest skonstruowane na zasadzie jednorazowej wypłaty). W każdym razie może to wzmocnić Waszą pozycję negocjacyjną przy ustalaniu warunków umowy. Trzeba pamiętać, że wyrażenie zgody na ten zapis oznacza oszczędność po stronie wydawcy nawet kilku tysięcy złotych. Jest o co walczyć.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *