Raport Centrum Analiz Klubu Jagielońskiego o polskich OZZ-ach pod tytułem „W czyim interesie? Funkcjonowanie organizacji zbiorowego zarządzania prawami w Polsce”, potwierdza to, co wiemy o nich wiemy – czyli, że zbyt różowo nie jest. Dlaczego jednak, od tylu lat, wszyscy o tym mówią, a zmienia się niewiele.

Obecnie w Polsce funkcjonuje 12 OZZ-ów. Wszystkie są zobowiązane do sporządzania rocznego sprawozdania, prowadzenia ksiąg rachunkowych i sporządzenia sprawozdania rachunkowego i właśnie na te sprawozdania są źródłem danych w raporcie.

Zacznijmy od kilku słów na temat Organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ) jako takich. Ich działalność reguluje Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, rozporządzenia ministra właściwego ds. kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, zezwolenie tegoż ministra oraz własne statuty. OZZ-y w Polsce funkcjonują w formie stowarzyszeń. Zrzeszają twórców, artystów, wykonawców, producentów lub organizacje radiowe i telewizyjne. Celem ich działania jest ochrona powierzonych praw autorskich oraz wykonywanie uprawnień określonych w ustawie. Tyle teorii.

Czytaj: ZAiKS. Jak odebrać swoje pieniądze. Przewodnik po tantiemach.

W praktyce, najczęściej spotykanym przejawem działalności OZZ jest egzekwowanie należności pieniężnych za wykorzystanie utworów chronionych przez organizacje, czyli pobierania tzw. inkasa. Pieniądze następnie są rozdysponowane pomiędzy podmioty, których prawa są chronione, a więc twórców i wszystkich innych posiadaczy praw autorskich. W 2015 inkaso pobrane przez wszystkie OZZ-y w Polsce łącznie wyniosło aż 611 mln złotych (!!!). To ukazuje, jak ogromnymi środkami dysponują OZZ-y. Gdy dodamy do tego jeszcze fakt, że OZZ-y tymi pieniędzmi obracają, robi się naprawdę ciekawie.

Przykładowo – sam ZAiKS pod koniec 2015 roku ukazywał, że prowadził inwestycje krótkoterminowe o wartości 1 mld zł. Autorzy raportu wskazują, że w tej kwocie 825 mln zł, to pieniądze, które powinny zostać rozdysponowane natychmiast pomiędzy podmioty prawa autorskiego (zamiast inwestowania ich).

Przypomnijmy więc 6 podstawowych obowiązków OZZ:

  1. Reprezentowanie praw podmiotów uprawnionych
  2. Negocjowanie warunków i udzielanie zezwoleń na korzystanie z utworów lub przedmiotów praw pokrewnych
  3. Inkaso (pobieranie) wynagrodzenia od zobowiązanych
  4. Monitorowanie wykorzystywania utworów i przedmiotów praw pokrewnych
  5. Repartycja (podział) wynagrodzenia wśród uprawnionych
  6. Dochodzenie naruszeń praw

OZZ swoje utrzymanie zawdzięczają głównie potrąceniom od pobranego inkasa. Nie powinno to budzić niczyich wątpliwości, gdyż jest najbardziej naturalne źródło dla tego typu działalności. Przyjrzeć należy się natomiast wysokości potrąceń.

W 2015 r. wynosiły one prawie 107 mln złotych czyli prawie 17,5 % pobranej kwoty. W opublikowanej przez ZAiKS odpowiedzi na raport możemy przeczytać, że tak wysoki procent jest spowodowany przez koszty prowadzenia sporów sądowych, oraz działalność socjalną i stypendialną organizacji. (Dla porównania, w niemieckich oraz włoskich OZZ-ach potrącenia wynoszą odpowiednio 16 i 15%, a słowackich aż 23,5%)

Opisywane organizacje aktualnie reprezentują ok 50 000 podmiotów. Część zrzeszonych w samych strukturach, część na podstawie odrębnych umów. Jednak organizacje mają prawo także do ochrony innych podmiotów, jeśli te spełniają odpowiednie cechy. Rodzi to problemy natury administracyjnej, ponieważ ustalenie do kogo należą prawa może być żmudne i czasochłonne bez posiadania szczegółowych danych.

Między innymi przez to na koniec 2015 roku wszystkie OZZ zalegały podmiotom autorskim z wypłatą 825 mln złotych. Ponadto cztery największe (ZPAV, ZASP, STL, ZAiKS) nie wypłaciły 3 mln zł pobranych przed 01.01. 2005 roku. 

Polityka organizacji jest różna. ZAiKS oraz SAWP deklarują, że wypłacą należne pieniądze wszystkim, którzy przedstawią stosowne dowody na prawa do utworów, niezależnie od czasu. Za to STOART dzieli niezrepartycypowane pieniądze pomiędzy zrzeszonych odpowiednio do udziału w tantiemach w ciągu ostatnich 10 lat.

Czytaj: ZAiKS rusza do boju o lepsze stawki w dystrybucji online

Niestety, nie istnieją żadne przepisy konkretyzujące co organizacje mają zrobić z pieniędzmi. Według danych zebranych w raporcie opieszałość w wypłatach jest często spowodowana chęcią lokowania zainkasowanych środków na lokatach i oprocentowanych rachunkach bankowych.

Raport zahacza również o relacje OZZ – przedsiębiorcy oraz OZZ – konsumenci. W tym pierwszym podnosi sprawę wspomnianego już fryzjera z Wałbrzycha, który w słynnym procesie wygrał i nie musiał płacić tantiem za odtwarzanie muzyki z radia w salonie. Autorzy raportu uważają, że opłata w takich sytuacjach jest pobierana podwójnie. Od nadawcy i od przedsiębiorcy puszczającego radio w swoim zakładzie.

ZAiKS broni się, powołując się na Konwencję berneńską i wskazuje, że jest zupełnie inne pole eksploatacji utworu niż to, które wykorzystuje nadawca. Drugim zarzutem wobec OZZ-ów o utrudnianie życia przedsiębiorcom jest wysokość stawek tantiem. ZAiKS odpowiada, że wymagają tego koszty działania organizacji 🙂

Koncentrując się na środowiskach twórczych autorzy raporty wysuwają następujące zarzuty.

  1. Opieszałość w wypłacaniu należnych pieniędzy twórcom.
  2. Wysoki koszt obsługi i samego funkcjonowania OZZ. W 2015 w organizacjach istniało 460 etatów, a średnia pensja wynosiła ok. 9 000 zł.
  3. Nieskuteczna metodologia wypłacania należnych świadczeń. Zazwyczaj repartycja odbywa się na wypłacie tantiem bezpośrednio do twórców, a opłata reprograficzna odpowiednio do udziałów, co może być niesprawiedliwe wobec mniejszych twórców.
  4. Kanały dystrybucji posiadanych środków. Przykładowo niektórymi z nich są stypendia i nagrody. Autorzy uważają, że uzależnia to twórców od dobrych stosunków z organizacjami.

Autorzy raportu wskazują, że większość problemów powinno zostać rozwiązane na drodze prawodawczej. Transparentność funkcjonowania OZZ wzmocniło Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 17 lipca 2014 r. w sprawie szczegółowego zakresu rocznego sprawozdania z działalności organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi (Dz. U. z 2014 r. poz. 978 ), które skonkretyzowało treść sprawozdań tworzonych przez OZZ. Wciąż czekamy na wdrożenie w polskim prawie dyrektywy PE i Rady 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym. Miałaby ona zapewnić m. in. prawo do udzielenia licencji na niekomercyjne wykorzystanie utworu oraz prawo do cofnięcia upoważnianie do zarządzania prawami OZZ.

Czytaj: ZAiKS zmienia podejście do twórców. Swoje pieniądze możesz odebrać zawsze.

Poza tym określa również zasady walnych zgromadzeń OZZ, które w zapewniają im wyłączne prawo do takich czynności jak dokonywania podziału należnych kwot między podmioty,wykorzystanie kwot niepodlegających podziałowi czy dokonywania potrąceń.

Dodatkowo reguły potrąceń zostają określone wprost w dyrektywie. Będą one musiały być współmierne do udokumentowanych kosztów poniesionych przez organizację. Do tego nakazuje OZZ, aby regularnie i bez niepotrzebnej zwłoki wypłacała należności podmiotom, nie później niż 9 miesiąca roku obrotowego w którym zostały pobrane.

Jeśli z obiektywnych powodów nie byłoby to możliwe, pieniądze powinny zostać zaksięgowane odrębnie w księgach rachunkowych. Dodatkowo, jeśli pomimo upływu trzech lat kwota mimo wszystko nie została rozdysponowana, należy ją podzielić między podmioty zrzeszone w ramach decyzji walnego zgromadzenia.

Szkoda, że musimy wciąż czekać na wprowadzenie powyższej dyrektywy. A jeszcze większa szkoda, że ZAiKS i inne ozz-y nie wprowadzą jej same. W swoim własnym interesie.

Źródła:W czyim interesie. Raport“; Stanowisko ZAiKS w sprawie raportu Klubu Jagiellońskiego

Autor: Krzysztof Bielawny/MiP

Fot. MiP

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *